Rewizja nadzwyczajna - teorie

pomimo braku wrodzonej milosci do narodu niemieckiego bajbardziej podobal mi
sie pomysl koalicji polska + niemcy przeciwko rosji. jak sadizcie czy taki
sojusz wojsk polskich i niemiec np.w 41 roku mil by szanse pokonac wojska
ZSRR??



Nawet jakby sie udało pokonać ZSRR wspólnie z Niemcami to Niemcy by sojusz z
Polską potraktowali bardzo instrumentalnie.I tak by w koncu doszło do
eksterminacji narodu z powodu zwykłej nienawiści rasowej Hitlera do Polaków.I
żaden sojusz i żadne wspólne wygranie wojny z ZSRR by temu nie
przeszkodziło.Kiedy Niemcy najechali ZSRR w 1941 roku to wielu dowódców
niemieckich chciało wykorzystać początkowe poparcie ludności cywilnej i były
propozycje nawet utworzenia rosyjskiej armii narodowej walczącej ze
Stalinem.Hitler nigdy sie na to nie zgodził i wiadomo co sie tam działo na
terenach okupowanych.Po prostu mózg Hitlera zawsze przesłaniała jego idiotyczna
fobia nienawisci do Żydów i Słowian.Ale nie można wykluczyć np takiego
scenariusza że powiedzmy jesteśmy w sojuszu z Niemcami,wygrywamy wspólnie z
ZSRR i np Hitler umiera naturalnie i ktoś tam zostaje jego następcą.Wtedy
rzeczywiscie może jakieś korzyści byśmy z takiego sojuszu mieli.
Ja osobiście nie wierze w pokonanie ZSRR w sojuszu z Niemcami i innymi ich
satelitami.A wzięcie udziału w takim sojuszu i przegranie wojny z ZSRR pewnie
by sie zakończyło utworzeniem republiki radzieckiej nad Wisłą (chociaż
oczywiście była by to bardzo niesforna republika) i pewnie po odzyskaniu
niepodległości w 1989 byśmy byli na poziomie hmm Bułgarii albo Rumunii,nie
obrażając oczywiście tych krajów.


     

  Basajew zabity ?

| A jednak jakos wszyscy, a przynajmniej wiekszosc klanow nie chciala
| radzieckiej wladzy.

Absolutna nieprawda, tyle że przez lata sączona przez wszelkie "łobiektywne"
wyborowe krynice wszelkiej prawdy objawionej.
Wojna domowa w czeczenii rozpoczęła się _właśnie_ o kształt i przyszłość tej
republiki. Separatyści nie byli wcale jakąś przeważającą siłą. Owszem, po paru
latach modrów i terroru na nieczeczeńskiej ludności, gdy populacja zmniejszyła
się o 30%, mogli faktycznie już mieć większość :-P Serio, postaraj się przed
zajmowaniem stanowiska w dość skomplikowanych kwestiach liznąć choć trochę
temat spoza perspektywy polskich mediów...



A ta nieczeczeska ludnosc nie pojawila sie w ramach mordowania i wolnych
zasobow mieszkaniowych pare set lat temu.  Wojna zaczela sie od najazdu
jasnie oswieconej carskiej rosji w 95r. Bo wybory nie takie czy scieli
kacyka.

Rozumiem ze stan wojenny i porzadkowa rola ZSSR w razie co jest dla
Ciebie potencjalnie oczywisctym powodem najazdu w razie co.
czechoslowacja to tez tylko wielka pomoc ZSSR dla bratniego narodu ?


  Zły topic Garg

| OK. Ale i ty takze podawales glupie cytaty. Spojrz najpierw na siebie.

Nie o głupotę cytatów mi chodzi, tylko o to co z nich (nie) wynikało



A z twoich co? "Rosja twierdzi..."? "Sa raporty..."?

| Od kiedy? Polacy w IIWS tez byli obywatelami III Rzeszy? I ZSRR?

| A według ciebie np. Polak z ZU czy ZB który otrzymał obywatelstwo ZSRR to
czyim
| był obywatelem ?

| Moze najpierw rozszyfrowalbys te skroty.

kpisz ? :

ZU - Zachodnia Ukraina
ZB - Zachodnia Białoruś



Jak dla mnie, to sa KW :

ZSRR - Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich



No tego kurde nie wiedzialem.

A Swiat [tm] aneksje wschodniej POLSKI przez Zwiazek [Zd]Radziecki w  
latach 1939-41 uznal? Sami sobie wybory organizowac, falszowac je,
przylaczac siebie do siebie sobie mogli - gdzie tu stan prawny prawa  
miedzynarodowego? Z tego co wiem, to jeszcze w 1939 nawet wylecieli z
Ligii Narodow za Finlandie (hm, Finowie tez "obywatelstwo" dostali?).

W kazdym razie, skoro tak porownoujesz: wiec kiedy to dokladnie
Czeczeni uzyskali obywatelstwo Federacji Rosyjskiej i jakim to aktem
prawnym?


  Zły topic Garg

| ZSRR - Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich

No tego kurde nie wiedzialem.



No to się dowiedziałeś

A Swiat [tm] aneksje wschodniej POLSKI przez Zwiazek [Zd]Radziecki w  
latach 1939-41 uznal? Sami sobie wybory organizowac, falszowac je,
przylaczac siebie do siebie sobie mogli - gdzie tu stan prawny prawa  
miedzynarodowego?



Mogli sobie nie uznawać , ale stan faktyczny był inny

Z tego co wiem, to jeszcze w 1939 nawet wylecieli z
Ligii Narodow za Finlandie (hm, Finowie tez "obywatelstwo" dostali?).



Przestań pieprzyć tylko odpowiedz na pytanie - czyimi byli obywatelami ?
BTW. Według ciebie państwa nie będące w Lidze Narodów nie miały obywateli -
niezłe :D

W kazdym razie, skoro tak porownoujesz: wiec kiedy to dokladnie
Czeczeni uzyskali obywatelstwo Federacji Rosyjskiej i jakim to aktem
prawnym?



Jakim aktem prawnym zostali tego obywatelstwa pozbawieni ?


     

  Zatrzymajcie się na chwilę dziś o 17.00

Paradoksalnie - efektem powstania było ułatwienie Stalinowi
zaszczepienie komunizmu w naszym kraju.



Albo wrecz przeciwnie!
Moze dzieki temu Polska nie stala sie kolejna republika
radziecka. Pewnie o tym nie wiesz, ale AL i GL planowaly
takze wzniecic powstanie w Warszawie, przejac budynki typu
ratusz, urzedy i powitac Armie Czerwona w imieniu rzadu KRN.
Dzieki akcji "Burza" Stalin zobaczyl, ze Polacy to nie
narod, ktory sobie da latwo narzucic obce panowanie.

A w Armii Czerwonej byli nie tylko Rosjanie, dlatego mowie
"sowieci"


  Sorcerer "Metalowa Husarya"
Cytat: nie wiem, moze to wina kompresji mp3...

Być może.

Cytat: łapanie za jaja nie może jednak mącić selektywności brzmienia, która również była naszym priorytetem przy mixie i masteringu.

Tylko właśnie tej selektywności nie słychać.

Cytat: Czy mogę wiedzieć, jakie inne debiuty polskiego heavy mają lepsze brzmienie?

Nie mam bladego pojęcia. Po pierwsze nie słucham "heavy", po drugie podczas słuchania nie dzielę muzyki na gatunki tylko na dobrą i złą, a po trzecie nie żyjemy już w PRL i usprawiedliwianie się tym, że jesteśmy w tym a nie w innym kraju, jest dla mnie kiepskim argumentem. Wiem, wiem. To taki kompleks narodowy, ale należy z niego wreszcie wyjść.
Dlaczego nie porównujecie się do debiutantów ze świata? To, że u nas niewiele dobrej muzyki powstaje w porównaniu np ze Skandynawią czy Stanami, wcale nie świadczy o braku możliwości technicznych, bo sprzęt wszędzie już w tej chwili jest ten sam. A i ludzi technicznie mamy wyszkolonych dobrze. Wiec może zamiast popadać w samozachwyt należy brać się do roboty najzwyczajniej w świecie? Nie zmarnujcie talentu i możliwości, bo byłe republiki radzieckie zaczynają całkiem nieĽle atakować światowe rynki.

BTW - startowaliście w Demolce?

  Ukraina, państwo sezonowe - konflikty etniczne, UPA itd
I ma chłop rację(ten minister finansów), niestety ale wszystkie państwa byłego Związku Radzieckiego z ROSJĄ NA CZELE staczają się w ekonomiczną i społeczną przepaść.
Prawda jest taka, że wszystkie państwa-pozostałości po ZSRR są bardziej zależne od sytuacji ekonomicznej w Rosyjskiej Federacji niż 20 lat temu republiki radzieckie wobec RFSRR.
FR jest zależna od cen ropy, obecnie, niecały rok po spadku cen na ropę(i gazu, którego cena jest związana z ceną ropy) państwo stoi na skraju zapaści. Funduszy które gromadzono przez 8 LAT starczy na 2 LATA. Rodzi się pytanie, KTO, A RACZEJ CO ZA IDIOTA TYM ROZPORZĄDZAŁ, wiadomo Rosja musi być wielka, więc wydawano na nikomu nie potrzebna programy mające świadczyć o niby wielkości państwa. Teraz cały naród rosyjski za to płaci, i mam nadzieję rozliczy rządzących łajdaków Fiutinów i Łachudriejewów za ich bydlackie złodziejstwa.
Rząd szuka na gwałt oszczędności, i dodatkowych dochodów, nawet tak najłatwiejsze i najprostsze źródło dochodu jak prywatyzacja nie istnieje, bo nikomu nie chce się kupować państwowych zakładów w tak skorumpowanym i złodziejskich wobec obywateli i inwestorów państwie jak Rosja.

  Rafał Dębski
znaczącego ich wkładu w kulturę, ekonomię


Marienburg ogromnej kultury architektonicznej itechnicznej dowodzi, używli nawet rodzaju betonu
państwo było równie nowocześnie zorganizowane jak takie pochodnie postępu jak Republika Francuska, czy Rosja Radziecka a przecie wiadomo, ze to najwspanialsze osiągnięcia ludzkiej państwowości,a śrdniowiecze mrocze bylo i zacofane bo tak pp. Wolter, Rousseau i Engels powiedzieli i już ...
natomiast tak poważniej o to mi biega, że mając miejsce odplywu nadmiarowej szlachty niemcy byli in gremio zainteresoani utrzymaniem Zakonnego Państwa, wszak cud podniesienia się zakonu z grunwaldzkiego pogromy / armia wybita,, wladza wyrżnieta, państwo cale poza stolicą zbuntowane i przez wroga zajete/ nie polegal tylko na nieudolności i świadomej polityce zwyciezkiego Jagiełły , ale na istnieniu organizacji w calej europie, doskonałej propagandzie i wsparciu narodów niemieckich
nas dranie tlukli i naszym kosztem tyli, ale dla niemców...
Zaś jako wzór organizacji skutecznego państw też warte dranie są bliższego oglądu, a nie tylko oburzonych okrzyków..

  1
Co do Szwecji najbardziej rozbawiło mnie to :
Jeszcze do niedawna zdarzały się przypadki, że imigranci z byłych republik radzieckich i krajów Azji środkowej po przyjeździe zabijali jakiegoś Szweda, żeby dostać się do tamtejszego więzienia;

No polałem Takiego państwa dobrobytu to ja nie chce , a wracając do sedna sprawy nie opowiadam się za szweckim modelem jako takim (np.słynne szwedzkie więzienia lub pozywanie rodziców przez dzieci), dałem tylko przykład bo jak narazie Szwedzi go popierają i nie słychać żeby jakoś bardzo się buntowali.

Dobra ale przed 1989 był nakaz pracy i dlatego gospodarka była nieefektywna (przerost zatrudnienia) , potem były strajki ( nic się nie produkowało). Nie było bezrobocia , każdy miał pracę. A co do majątku , maszyny swoje kosztują , budynki swoje kosztują , nie sprzedajesz np. banku za niższą cenę niż wynoszą jego aktywa ?! Możesz wierzyć lub nie ale "majątek narodowy" został rozszabrowany i rozkradziony. Był żle zarządzany i nieefektywny , ale był paredziesiąt razy więcej warty niż to za ile został sprzedany.

A burej suki to nie pamiętam Do kogo to było ? ZOMO i łże elita odnosi się do polityków , a nie do wyborców , wykształciuchy (znowy napisałem przez rz ale poprawiłem się )to ludzie którzy uważają się za elitę i inteligentów poprzez głosowanie na PO (jakoby głosowanie na PO było wyrazem inteligencji i jest odpowiedzią na "moherowe berety" przewodniczącego Tuska).

A co do ciemnego ludu , no cóż , przewodniczący Tusk też myślał że ciemny lud kupi jego przedwyborczy ślub kościelny z małżonką (ile to już są po cywilnym ? ) na którym nie pojawił się nawet jego syn.

  Biesłan i okolice: sprawa Czeczenii i polityka wew. Rosji
Świetny temat i to akurat w rocznicę zamachu w Biesłanie.

Dla mnie Rosja i Czeczenia to temat, w którym nie można mówić o jednej rzeczy: o prawdzie. Tej się nie da ustalić nigdy. Obie strony mają dużo zła na koncie, obie mają sporo racji, obie mają jakieś uzasadnienie dla swojego działania
Przepraszam, jaką rację ma Rosja? Co oni w ogóle robią w Czeczenii? Jakby Czeczeni napadli na Moskwę, zrównali ją z ziemią, zamykali mężczyzn w obozach, porywali Rosjan dla okupu - tak samo jak rosyjska armia w Czeczenii - moglibyśmy powiedzieć: " obie strony mają dużo zła na koncie". Ale tak nie jest. Rosja jest agresorem, Czeczeni walczą o niepodległość.
Inna sprawa, że walka w postaci porywania dzieci, więcej Czeczenii przynosi szkód niż korzyści.

Osobiście nie rozumiem tylko czemu ciągle trwa ta wojna. Rosja by dużo lepiej zrobiła przyznając Czeczenii niepodległość - dlaczego? Bo sama straciła by teren zapalny
I tu jest pies pogrzebany.
Rosja jest takim dziwnym krajem, który nie może istnieć w stanie stabilnym. Jak każde imperium, musi mieć świeże mięso, musi karmić demona "Wielkiej Rosji".
Popatrzcie na historię Rosji - albo jest silna i podbija nowe narody, nowe kraje, albo słaba - i wtedy się rozpada, bo wcześniej podbite kraje walczą o wolność.
Jeśli Rosja odpuści Czeczenii, o niepodległość upomną się innne podbite wcześniej narody, republiki autonomiczne. Pewniej poczują się byłe radzieckie republiki, które teraz są mocno związane z Rosją.
To byłby kolejny, duży krok w stronę demontażu rosyjskiego Imperium. A dla Putina i wielu rosjan ważniejsze są resztki Imperium, niż życie, szczęście i dobrobyt obywateli.

  Powstanie Warszawskie.

 Powstaniu nikt z aliantów nie udzielił pomocy.

No jak to nie?  Chyba w polowie wrzesnia Sowieci pozwolili jeden jedyny
raz
na ladowanie alianckich samolotów ktore dokonały zrzutów. Rosjanie tez
pomagali (ale to byla raczej improwizacja) we wrzesniu szczegolnie  w
oparciu o 1 AWP na Czerniakowie. Te zrzuty niewiele pomogły ale nie mozna




cału sierpień to blokowanie przez Sowiety pomocy dla Powstania i to tej z
Zachodu jak i robrajanie ugrupowań partyzanckich idących na pomoc Powstaniu
a szło ponad 10 tysięcy uzbrojonych ludzi z różnych kierunków a więc nie
zarzut braku wsparcia ale zarzut uniemożliwiania wsparcia

| Armia która z marszu była zdolna znieść armie niemiecką, która
| powoli wycofywała się w kierunku ufortyfikowanego Poznania.

Troche nieprawda.
Niemcy nie tylko nie wycofywali sie ale umacniali sie nad srodkowa Wisła.



 jaki był układ sił wg Niemców:
Cenzura dobrze przez kilkadziesiąt lat pilnowała aby nie publikowano danych
o słabości sił niemieckich - udało się te dane umieścić w książce
Kirchmajera  w załącznikach i tak z meldunku dowódcy niemieckiego można
przeczytać, że od Puław do Warszawy Niemcy mieli 30 tysięcy żołnierzy a
Sowieci 135 tysięcy, czołgów i dział pancernych odpowiednio 351/670, armat
600/1600 czy te liczby wymagają komentarza?
to może jeszcze cyta z raportu niemieckiego dowódcy:
"Wobec słabości własnych sił jednostki te muszą być użyte w punktach
ciężkości, i to bardzo zwarcie, tak że obecnie odcinek Wisły długości około
90 km jest strzeżony zupełnie niedostatecznie"

a jak wiadomo na ofensywe trzeba
bylo czekac az do stycznia 1945, wiec z tego wniosek ze jednak Rosjanie
byli
poturbowani i potrzebowali czasu na kolejny rajd na Zachod.



ze strony http://rebkow.za.pl/prl.htm
"Jak wyglądała linia frontu w lipcu 1944 roku? A tak, że Armia Czerwona
stała 120 km od Auschwitz - tu jest radziecka mapa
http://siudalski.republika.pl/lipiec%201944%20front.jpg  Stała przez pół
roku a w tym czasie wojska Józia Słoneczkiem Narodów zwanym pokonywały
odległości 1000 -1500 km ale na południu Europy"
tam mogli przejści 1500 km a tu nie mogli a tu nie?

 Co do polski to wszystko juz roztrzygneło sie w Jałcie w 1943r.
Niewatpliwie Polska została sprzedana przez Aliantów Zachodnich Stalinowi.
Wiec z tego punktu widzenia Powstanie Warszawskie bylo bezzasadne.



 uratowało przed wcieleniem Polski jako Republiki do Sowietów
SJS


  wrzesien 1939r. gdzie znalesc?




: gdzie moge znalesc szczegolowy przebieg wydarzen z wrzesnia 1939r?

Z "Historia ZSRR" (1951, Nasza Ksiegarnia) - ksiazki zatwierdzonej jako
"pomocnicza dla nauczycieli i uczniów szkól ogólnoksztalcacych do uzytku
szkolnego":

NOWE REPUBLIKI RADZIECKIE

Przywrócenie jednosci Ukrainy Zachodniej z USRR i Bialorusi Zachodniej
z BSRR.

ZSRR budowal zycie pokojowe. A tymczasem w Europie zachodniej
przygotowywano nowa wojne swiatowa.

W Niemczech zagarneli wladze faszysci. Byli oni najgorszymi wrogami mas
pracujacych. Wódz faszystów Hitler chcial podporzadkowac sobie caly
swiat. Mówil, ze wszystkie narody powinny pracowac dla Niemców i byc
niemieckimi niewolnikami. Przede wszystkim chcial uczynic niewolnikami
wszystkich Slowian: Czechoslowaków, Polaków, Bialorusinów, Ukrainców,
Rosjan i in.

W roku 1938 Niemcy rozpoczely druga wojne swiatowa. Zagarnely
Czechoslowacje, a w rok potem napadly na Polske. Beztroski rzad polski
nie byl gotów do wojny. Armia polska zostala z latwoscia, rozbita.
Czlonkowie rzadu uciekli i pozostawili kraj na pastwe wroga.

Pod wladza Polski znajdowaly sie ziemie Bialorusi Zachodniej i Ukrainy
Zachodniej. Okrutny wróg zblizal sie do nich. Nad Ukraincami i
Bialorusinami zawisla straszna grozba. Wówczas 17 wrzesnia 1939 roku,
wojska radzieckie wkroczyly na Ukraine Zachodnia i Bialorus Zachodnia i
wziely tamtejsza, ludnosc pod swoja opieke. Rabusie faszystowscy
zatrzymali sie i nie poszli dalej.

Bialorusini i Ukraincy radosnie witali swych wybawców, zolnierzy
radzieckich. Zarzucali kwiatami drogi, którymi jechaly nasze czolgi.

Narody Ukrainy Zachodniej i Bialorusi Zachodniej jednomyslnie wyrazily
zyczenie wejscia w sklad Zwiazku Radzieckiego i przywrócenia jednosci z
Ukraina Radziecka i Radziecka Bialorusia. W ten sposób zostala
powiekszona braterska rodzina narodów radzieckich.

Utworzenie nowych republik radzieckich.

Zagarniecie Polski przez Niemców wywolalo niepokój w sasiednich
panstwach ? na Litwie Lotwie i w Estonii. Tym krajom równiez grozilo
jarzmo faszystowskie. Narody tych krajów z nadzieja. spogladaly na
Zwiazek Radziecki. W roku 1940 wprowadzily u siebie wladze radziecka i
oswiadczyly, ze pragna, wejsc w sklad ZSRR. Tak powstaly jeszcze trzy
nowe republiki zwiazkowe. W ten sposób granice naszej ojczyzny
przesunely sie ku Morzu Baltyckiemu. Przez to Zwiazek Radziecki
wzmocnil sie jeszcze bardziej.

---
Smart questions to stupid answers
Pisz z sensem - rob dwie spacje po kropce


  Rewizja nadzwyczajna - teorie

Nawet jakby sie udało pokonać ZSRR wspólnie z Niemcami to Niemcy by sojusz z
Polską potraktowali bardzo instrumentalnie.I tak by w koncu doszło do
eksterminacji narodu z powodu zwykłej nienawiści rasowej Hitlera do Polaków.




Rumunami się dogadał. Niezależnie od kosztów był to jakiś sojusz. A jak
to już ktoś pisał do 1936 roku kontakty polsko-niemieckie ukladały się
raczej poprawnie.

I

żaden sojusz i żadne wspólne wygranie wojny z ZSRR by temu nie
przeszkodziło.Kiedy Niemcy najechali ZSRR w 1941 roku to wielu dowódców
niemieckich chciało wykorzystać początkowe poparcie ludności cywilnej i były
propozycje nawet utworzenia rosyjskiej armii narodowej walczącej ze
Stalinem.



O o czym to świadczy? Pytam, bo nie wiem, co masz na myśli.

Hitler nigdy sie na to nie zgodził i wiadomo co sie tam działo na

terenach okupowanych.Po prostu mózg Hitlera zawsze przesłaniała jego idiotyczna
fobia nienawisci do Żydów i Słowian.Ale nie można wykluczyć np takiego
scenariusza że powiedzmy jesteśmy w sojuszu z Niemcami,wygrywamy wspólnie z
ZSRR i np Hitler umiera naturalnie i ktoś tam zostaje jego następcą.



Stawiam raczej, że w końcu kolejny zamach okazałby się skuteczny.

Wtedy

rzeczywiscie może jakieś korzyści byśmy z takiego sojuszu mieli.
Ja osobiście nie wierze w pokonanie ZSRR w sojuszu z Niemcami i innymi ich
satelitami.A wzięcie udziału w takim sojuszu i przegranie wojny z ZSRR pewnie
by sie zakończyło utworzeniem republiki radzieckiej nad Wisłą (chociaż
oczywiście była by to bardzo niesforna republika) i pewnie po odzyskaniu
niepodległości w 1989 byśmy byli na poziomie hmm Bułgarii albo Rumunii,nie
obrażając oczywiście tych krajów.



Jest tylko jeden mały szczegół - Węgry i Bułgaria były sojusznikami
Niemiec, ale republikami nie zostały. Coś się w tej Twojej teorii nie
zgadza.


  Barbarossa - kto kogo wyprzedził?

1.trudno sobie wyobrazić, aby mogło byc jeszcze gorzej



Kwestia wyobraźni : kolejna republika, albo kolejna mniejszość
narodowa w ZSRR i to dość daleko od macierzystej ziemi.

2.inne, sprzymierzone z Niemcami kraje, mimo przemarszu przez ich terytorium
ACz wyszły z nieporównanie lepszym od nas bilansem z wojny



To były inne kraje. Polska u Stalina i tak miała przerąbane,
i kto wie, czy dzięki atakowi Niemiec na ZSRR nie zawdzięczamy
państwa-marionetkowego, a nie perspektyw jak wyżej.

W koncu bez polskich 50 WJ Niemcy zatrzymali się raptem ok. 20 km od Moskwy,
a poza tym mieliby ok 300 km mniej do pokonania.



I co by im dało to zajęcie Moskwy, tak konkretnie ? My już Moskwie
byliśmy, i to nawet nie raz. Byli też inni. I co ?  Gdyby Niemcy
wjechali kilkadziesiąt(set?) km głębiej, to może wojna by się nawet
szybciej i tragiczniej dla nich skończyła... *jedyną* nadzieją na
pokonanie ZSRR byłby dla Niemiec pokój na Zachodzie i współpraca na
Dalekim Wschodzie. Jedno i drugie nie miało miejsca.

4.a zresztą sojusze zawiera się nie do konca swiata (niezaleznie od tego, co
w nich się pisze) i wszyscy prawie sojusznicy odwrócili te sojusze.



Tzn. co, sugerowałbyś wsadzenie Niemcom noża w plecy i żebranie łaski
w Kraju Rad ? :OD Przypomina się sugestia zrzucenia w kraju 1 SBS
i naszego lotnictwa myśliwskiego z Zachodu :P

W panstwach sojuszniczych takiej eksterminacji nie było!



Tak, tak... Francuzi i Włosi mieli sport narodowy, a Brytyjczyków
oskarża się o brak nalotów na Oświęcim itp. a tym samym przyzwolenie
na to, co się tam odbywało.

Zrobił on to WYŁĄCZNIE  z punktu widzenia swoich interesów, np:



Owszem. A w *żadnym* układzie interesy Polski by się nie liczyły.

MW taka jak włoska Polsce nie była potrzebna,



Nie. Polska nie miała możliwości wystawienia takiej MW.

Zresztą - z kim i o czym ja piszę ? Pierdolenie o sojuszu
polsko-radzieckim czy polsko-hitlerowskim to taka sama abstrakcja,
jak obecnie o istnieniu "strategicznego sojuszu" Polski z USA.

Pozdrawiam, Antey


  Promocja Gniezna
Ale po co oni maja przyjezdzac do Gniezna, nie sa nawet katolikami wiec maja w nosie ogladanie polskich slamsow i kosciolow.
Poza tym takich miast jak Gniezno jest w zimnej, mglistej, deszczowej i ponurej w Polsce kilkadziesiat.

Emerytowany dunczyk woli pojechac na wycieczke do Paryza, Reykjaviku, Miami czy Sydney - stac go na to bo cale zycie placil na swoja emerytur. Po co ma ogladac traume bylych republik radzieckich? Polska wcale nie jest tanim krajem, chyba kazdy o tym wie.
Turysci za stosunkowo duze pieniadze maja ogladac ruine, biede, degradacje, pijactwo, chamstwo i lokalne penerstwo? Co slyszy za oknem gosc hoteliku na deptaku w Gnieznie do drugiej czy trzeciej w nocy? Obrzydliwe belkoty i wrzaski pijanych klientow podrzednego baru piwnego.

Wyjatkiem sa ubodzy emeryci z niemiec - oni zwiedzaja dawne kresy wschodne swojego kraju bo chca jeszcze przed koncem zycia poczuc sie jak narod zarzadzajacy ziemiami polskimi. Bardzo lubia glosno mowic w swoim jezyku, tak zeby kazdy slyszal skad sa. Wy bieda - my niemcy. Lubia tez kablowac kelnerki gdy pomyla sie o kilka groszy lub nie maja jak wydac.
Z tego samego powodu polscy biedni emeryci jedza z pielgrzymkami na Ukraine i Bialorus... Sa to wycieczki objazdowe i wiekszosc z nich i tak zatrzymuje sie na noc w Gnieznie - stanowia wiekszosc gosci

Poza tym, jezeli byloby zapotrzebowanie na takie noclegi to juz chyba dawno by powstal rynek takich uslug, zgadza sie? Nie ma juz [podobno] komuny i rynek decyduje o rodzaju i wielkosci oferty. Gnieznianie chyba nie potrzebuja juz nakazu komitetu partyjnego na otwieranie kwater prywatnych?
Jezeli nie potrzebuja nakazu urzedowego i jednak nie tworza miejsc noclegowych, to znaczy ze nie sa potrzebne...

Moze masz na mysli brak dofinansowania z budzetu maista, panstwa lub UE prywatnych interesow???
Prywatni "przedsiebiorcy" nie potrafia zadbac o wlasne interesy i licza na pomoc oraz wsparcie samorzadu???
Socjal ma wiele twarzy

Kim sa wiec zagraniczni goscie tych kilku lepszych gnieznienskich hotelikow? W wiekszosci emerytowani niemcy, zolnierze NATO, goscie kilku zagranicznych gnieznienskich firm oraz uczestnicy organizowanych juz wlasciwie na sile tzw zjazdow gnieznienskich.
Co bedzie, jak w Powidzu powstanie hotel mz prawdziwego zdarzenia z wiekszym barem i klubem nocnym? Zolnierzom bedzie obojetne gdzie sie sponiewieraja i poznaja miejscowe panienki. Co bedzie jak wyniesie sie z Gniezna Panasonic? Przestana przyjezdzac audytorzy i wsparcie technologiczne.

  Ustawa o mniejszościach narodowych
Spojrzcie tutaj, ciekawe, czy to funkcjonowalo - słyszeliście coś o nauczaniu kaszubskiego w szkołach?
Jeśli tak i to na tej właśnie podstawie, to znaczy, że de facto do tej pory Kaszubi byli uważani za mniejszość narodową lub grupę etniczną w rozumieniu tego rozporządzenia.

A co do nowej ustawy:
Nagimnastykowali się, żeby o samych Kaszubach nic nie powiedzieć. Zwróćcie uwagę - prawa Kaszubów w zasadzie nie róznią się od praw mniejszości narodowych/etnicznych, mowa o nich w osobnym dziale tylko dlatego, żeby nie uznać broń Boże za jedną z tych grup.Decyzja polityczna jak mało która.

Poza tym pod wzgledem techniki prawodawczej zawarte w ustawie definicje mniejszości narodowych i etnicznych to komedia. Najpierw mamy tzw. definicje klasyczne, czyli poprzez podanie określonych cech. A od razu potem to samo jest zdefiniowane po raz kolejny poprzez tzw. definicję zakresową - wyliczającą elementy składowe. Pierwszy raz coś takiego widzę.
Trzeba było po prostu wykluczyć pewne grupy, które odpowiadają cechom opisanym w pierwszej definicji. Absurd.

Z ciekawych rzeczy mamy jeszcze:
"Nikt nie może być obowiązany do udowodnienia własnej przynależności do danej
mniejszości" - art 4 - to akurat pozytywne, czy zatem wystarczy się utozsamiać?
"Znajomość języka pomocniczego potwierdza dyplom, zaświadczenie lub
certyfikat" - art 10 - tu bedzie zabawa, bo od posiadania takiego certyfikatu będą uzależnione jakieś dodatki
"1) liczba mieszkańców gminy należących do mniejszości jest nie mniejsza niż
50% ogólnej liczby mieszkańców tej gminy" - art 11 ust 6 pkt 1 - no to jest hicior, przynajmniej na pierwszy rzut oka. mniejszość nie mniejsza niż 50 %
niestety chodzi tu o mmniejszość nie w tej jednej gminie, zatem jest ok.
"Minister właściwy do spraw wyznań religijnych oraz mniejszości narodowych i
etnicznych odmówi wpisania do Rejestru gmin dodatkowej nazwy miejscowości lub
obiektu fizjograficznego w języku mniejszości lub wykreśli nazwę z tego
Rejestru, jeżeli będzie nawiązywała do nazwy z okresu 1933-1945, nadanej
przez władze Trzeciej Rzeszy Niemieckiej lub Związku Socjalistycznych
Republik Radzieckich" - art 12 pkt 8 - z jakich względów ten zakres czasowy dotyczy też ZSRR?

  Egipt
Data: /XII/1947
Wydarzenie: Komitet Wyzwolenia Maghrebu
Rodzaj: Międzynarodowy
Opis: W 1947 roku do Egiptu, z zesłania na Reunion, zbiegł Abd al-Karim. Zołożony przezeń, powstały w grudniu Komitet Wyzwolenia Maghrebu w Kairze, był organizacją wspierającą antykolonializm w północno-zachodniej Afryce. M.in. wspierał powstanie antyfrancuskie w Algierii, przez co był powodem niesnasek egipsko-francuskich.
Opcje:
1.OK
Skutek: Zbrojenia +1, Stosunki z Francją -30

Data: 8/XII/1948
Wydarzenie: Bractwo Muzułmańskie
Rodzaj: Wewnętrzny
Opis: Bracia Muzułmanie byli organizacją założoną w 1928 roku przez Hassana al-Bannę. Początkowo zajmowała się wychowaniem młodzieży w twardych zasadach moralnych. Prędko rozrosła swe wpływy w krajach muzułmańskich i uległa upolitycznieniu. Jej działalnośc stała się radykalna. 8 grudnia 1948 po zamachach na obiekty handlowe w Kairze została w Egipcie zdelegalizowana.
Opcje:
1.Delegalizacja
Skutek: Wzrost niezadowolenia o 3

Data: 28/XII/1948
Wydarzenie: Zamach na premiera!
Rodzaj: Wewnętrzny
Opis: Organizacja Braci Muzułmanów została zdelegalizowana. W tym samym miesiącu, 28 grudnia 1948, zapłacił za to głową premier - Nokrashi Pasha. Jego następcą został Ibrahim Abdul Hadji.
Opcje:
1.Terroryści!
Skutek: Wzrost niezadowolenia o 1, Propaganda -1

Data: 3/I/1950
Wydarzenie: Zwycięstwo Partii Wafd
Rodzaj: Wewnętrzny
Opis: 3 stycznia 1950 roku w wyborach parlamentarnych zwycięstwo odniosła Wafd. Partia Hahasa Pashy była nastawiona antybrytyjsko i antyfaszystowsko.
Opcje:
1.OK
Skutek: Spadek niezadowolenia o 5

Data: 13/II/1950
Wydarzenie: Przyjęcie ChRL do ONZ?
Rodzaj: Międzynarodowy
Opis: Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich złożył wniosek o przyjęcie Chińskiej Republiki Ludowej do Organizacji Narodów Zjednoczonych. W głosowaniu, które odbyło się 13 lutego 1950, USA, Francja, Kuba, Ekwador, Tajwan (Chiny Czang Kaj-Szeka) oraz Egipt były przeciwne. Wniosek odrzucono.
Opcje:
1.Jesteśmy przeciw!
Skutek: Stosunki z Tajwanem +25, Stosunki z ChRL i ZSRR -15, Stosunki z USA, Francją, Kubą i Ekwadorem +5

Data: 31/VIII/1950
Wydarzenie: Rozbicie samolotu
Rodzaj: Wewnętrzny
Opis: 31 sierpnia 1950 w delcie Nilu nastąpiła katastrofa lotnicza. Przyniosła 55 ofiar.
Opcje:
1.Niech spoczywają w pokoju
Skutek: Spadek niezadowolenia o 1

  Szamil Basajew - terrorysta czy bohater?
Zastanawiałem się kiedyś, czy gdyby armia rosyjska opuściła ten kraj, to czy wojna i jej okrucieństwa także by się zakończyły? Jak myślicie?

Toż to czyste political fiction, Rosjanie odpuszczają sobie Czeczenię...

W latach 70-tych XX wieku taką samą "political fiction" wydawał się upadek komunizmu, rozpad ZSRR, wstąpienie państw dawnego bloku wschodniego (łącznie z trzema byłymi republikami radzieckimi) do NATO. Minęło dwadzieścia-kilka lat i sprawy te stały się całkiem realne. Minęło 30 lat i sprawy te są oczywistością. Podobnie może być z Czeczenią. Rosja ma teraz dobrą koniunkturę, więc wydaje się nie do ruszenia, ale dobra koniunktura nie trwa wiecznie, więc w końcu wszystko może się posypać. Rosja, podobnie jak niegdyś Związek Radziecki jest związkiem różnych narodów, a właściwie rodzajem imperium kolonialnego. Różnica jest taka, że imperia kolonialne miały swe kolonie za morzem, a Rosja ma przylegające do swych granic. To powoduje większą trwałość imperium, ale nie zapewnia mu trwania na czas nieograniczony. Uważam za całkiem prawdopodobną sytuację, w której Rosja straci nie tylko Czeczenię, ale wszystkie swoje zdobycze i wróci do granic etnicznych.

Ale miałam odpowiedzieć na pytanie: co się stanie wtedy w Czeczenii. Dużo zależy od okoliczności w jakich wojska rosyjskie opuściłyby Czeczenię. Jeśli nie zabrałyby ze sobą osób z obecnego promoskiewskiego kierownictwa to zapewne osoby te zostałyby stracone przez zwolenników niepodległości. Ale trudno byłoby to nazwać wojną domową. Wojna domowa możliwa byłaby jedynie w sytuacji gdyby Rosja oferowała niepodległość, ale np. nie całego terytorium. Wtedy część mogłaby uznać, że lepsze coś niż nic, a inny nie chcieliby kompromisu. Taka sytuacja była np. w Irlandii, gdzie wybuchła wojna domowa po tym jak część akceptowała rezygnację z Irlandii Północnej a część nie. W końcu jednak sytuacja się ustabilizowała.

Nie przeceniałabym też roli islamskiego fundamentalizmu. Do czasów wybuchu wojny był on właściwie w Czeczenii nieobecny. Pojawił się dopiero gdy Czeczeni zaczęli szukać sojuszników w walce o niepodległość. Ponieważ nie znaleźli takich sojuszników (czy znaleźli ich zbyt mało) na zachodzie - zwrócili się ku fundamentalistom, ale w sprzyjających warunkach mogą się od nich odwrócić.

Oczywiście w niepodległej Czeczenii będzie trwać walka polityczna o kształt państwa, ale odbywać się to będzie najprawdopodobniej bezkrwawo.

  KOLONIZACJA I OKUPACJA POLSKI- przez Niemcow w mundurach NATO i lichwy z UE.
Integrację Polski z NATO i Unią Europejsk ą narzuca Narodowi Polskiemu elita władzy,
zdominowana przez prożydoamerykańskich i proniemieckich polityków żydowskich, którym
obcy i wrogi jest interes Polski. To prezydent Kwaśniewski, premier Cimoszewicz,
minister spraw zagranicznych Rosati, minister obrony narodowej Dobrzański i inni
prześcigają się w służalczym dopominaniu się o włączenie Polski do NATO i
umieszczenie w naszym Kraju zachodniej broni atomowej. To ci Żydzi polskiego
pochodzenia - Antypolacy potrzebują poparcia obcego wojska dla swej działalności
skierowanej przeciwko interesom Narodu Polskiego. Ci Anty-Polacy głoszą przy tym, że
to właśnie cały Naród pragnie Uni Europejskiej i NATO. Lecz prawda jest taka że
Syjoniści zmienili orjentację z Radzieckiej (kiedy na siłę wcielono Polskę pod zabór
Radziecki starając stworzyć z Polski następną Republikę ZSSR za zgodą tego samego
zdradliwego zachodu) na Zachodnią tj. Stany Zjednoczone Europy, z Żydowskim rządem z
Brukseli.
Którego celem jest stworzenie MIĘDZYNARODOWEGO RZĄDU ŚWIATOWEGO, gdzie były Związek
Radziecki był przedszkolem tego co ma nastąpić pod jego panowaniem, z jednym
wyjątkiem nie dotyczy to jednego narodu, a mianowicie  IZRAELA .......... A dlaczego
niech czytelnik sam sobie próbuje odpowiedzieć.

PLANY SYJONISTYCZNYCH RZĄDÓW Z LEWEJ I PRAWEJ SCENY POLITYCZNEJ w POLSCE:
Przekazanie finansów w ręce obcego kapitału, co już niemal zostało osiągnięte.
Redukcja Arami Polskiej do 50 - 70 tys. Skasowanie Polskiego przemysłu zbrojnego,
który jest konkurencyjny w stosunku do zachodniego. Skłucenie nas ze Słowiańskimi
Narodami. Stworzenie Euroregionów ( Niemieckich  Landów pod ich zarządem) a w końcu
odebranie nam ziem Zachodnich i Północnych. Kierownictwo Solidarności jest
antynarodowe i antyrobotnicze, które skłania się do wyprzedaży polskich fabryk obcemu
kapitałowi. Ostatni przykład to Stocznia Gdańska. Przekazanie obcemu kapitałowi 70%
przemysłu, 30% rolnictwa plus 100% PGR i 100% handlu. Wyprzedaż wydawnictw, stacji
radiowych i telewizyjnych głównie Niemcom i Żydom, którzy następnie za pomocą tych
środków (pralni mózgów we wrogich rękach) dążą do rozkładu moralnego Narodu, zaniku
instynktu narodowego. Zmuszenie Polaków do emigracji. Redukcja zamieszkałych Polaków
do 25 mln. przy jednoczesnym osiedlaniu się Niemców i Żydów głównie z byłego ZSSR.
30% ziemi ornej ma leżeć odłogiem. Tolerancja na działalność grup przestępczych, z
jednoczesną ignorancją bezpieczeństwa Polaków. Przejęcie przez kapitał obcy polskich
surowców które są największe w całej Europie.

OSIĄGNIĘCIA LEWYCH RZĄDÓW Z PRAWEJ I LEWEJ STRONY SCENY POLITYCZNEJ W POLSCE.
Afery: alkoholowe, rublowe, FOZZ, składów celnych, Art-B, papierosowe, paliwowe.
Bezrobocie 4 mln. rencistów 4mln. z czego płowa to agentura partyjna, ludzie zdolni
do pracy.
Emigracja około 1 mln. w przedziale wieku 20-30 lat  najbardziej wartościowi ludzie
dla kraju.
Odmowa sprowadzania Polaków z byłych ziem wschodnich, wysiedlonych do republik ZSSR
przez Żydowskie NKWD przy jednoczesnym osiedlaniu się Żydów i Niemców w Polsce.
Zwrot Żydowskiego mienia, przy jednoczesnym odmawianiu zwrotu byłej własności
Polakom.
Rozkułaczanie polskiego robotnika i rolnika z własności własnej i narodowej, poprzez
manipulacje podatkowe, finansowe, energetyczne i pożyczkowe.
3 mln. głodujących, w tym 1,5 mln. Polskich dzieci.  300 tys. bezdomnych, eksmisje z
mieszkań, 100 tys samobójstw tylko w tym roku. Przy jednoczesnych wysokich
emeryturach byłej agentóry PZPR-owskiej.
Wyprzedaż obcemu kapitałowi około 70% polskiego przemysłu za 5-10% wartości lub
darmo, 30% ziemi ornej, zniszczenie przetwórstwa owocowo warzywnego, wydanie
ekonomicznej wojny polskiemu rolnikowi.
Niszczenie moralnych i Narodowych cech Polskiego Narodu, ośmieszanie i szkalowanie
Polskiego Kościoła Katolickiego, nie tylko przez Żydów komunistów, ale ich ukrytą
agenturę w szeregach Polskiego Kościoła Katolickiego, (księża i biskupi - zwykle
Żydzi masoni).
Zezwolenie na wjazd bezwizowy z byłego ZSSR, gdzie wjezdrzają całe grupy przestępcze,
jak i ludzie uciekający przed nędzą, a to w celu powiększenia chaosu w Polsce aby tym
zmusić Polaków do wstąpienia do
NATO i Uni Europejskiej. Najpierw Żydzi z Polski rządzili przy pomocy wojsk
radzieckich, teraz usiłują to uczynić przy pomocy wojska NATO ( a głównie Niemców).
Tak że historia może się powtórzyć, tyle że nie tylko będziem mieli byłych potomków
Krzyżaków ale umocnionych przez nich Żydów i nie daj Boże aby nie doszło w
przyszłości do scen podobnych jak w Jugosławii. A wszystko zależy od naszej Polskiej

Żydzi rozparcelowują Naszą Ojczyznę jak niczyją.
Przeklęci stacze i niemi świadkowie. Błogosławieni  walczący patrioci
Polscy...Szczęść nam Boże. (Stańczyk)
Rodacy Żydów należy pozbawić obywatelstwa Polskiego, należy poddać to pod Referendum
Narodowe.
 
 


  Suworow "Samobójstwo"
Witam!

.

Czytał ktoś?



Ano czytałem, tylko wnioski wyciągnąłem trochę odmienne.

Na początku się ucieszyłem "zostaną odtajnione różne fakty" - Suworow
dotarł
do składu Armii Czerwonej w 1941 roku, jednego z 25 egzemplarzy. Wartki
język celne riposty.
Przez następne 3/4 książki wnioski, które można skwitować tylko
najcięższymi
wyrazami. O ile "Lodołamacz" jest książką z którą można nawiązać poważną
dyskusję to z tak idiotycznymi argumentami i to wałkowanymi w kółko,
kalumniami rzucanymi na Żukowa (którego w poprzednich książkach wychwalał,
a
tu dowiadujemy się, że to zdrajca ojczyzny, złodziej, świnia, oszukiwał
naród rosyjski - jakaś makabra), kretyna Guderiana, ograniczonego
Mansteina,
Runstedta trudno wogóle dyskutować.



Ale za Geringiem i Keitlem nie będziesz się chyba wstawiał?

Na podstawie ksiązki stawiam tezę: Suworow to tani efekciarz.
Argumenty nie trzymają się kupy: książka to jedna teza: Niemcy to
skończeni
idioci, ZSRR a przede wszystkim Stalin (niesłychany kult Stalina jako
polityka) byli jakimiś nadludźmi.
Niemcy byli skończonymi matołami, że z 3000 czołgów napadli na potężny
ZSRR.
Dlaczego udało im się dojść do Moskwy i Stalingradu? Odpowiedź jest
prosta:
wojska radzieckie w liczbie kilkunastu tysięcy czołgów były urzutowane do
ataku, więc po prostu przejęli sprzęt. A do Moskwy wygląda na to nie było

Niemcy
nie umieli wogóle przełamywać obrony (tylko Rosjanie), za to stosowali
jakieś idiotyczne walki manewrowe: gdy w końcu się natknęli na rosyjską
obronę pod Moskwą, to oczywiście jej nie przełamali. Po drodze od Grodna,
Lwowa Rosjanie widać się nie bronili.



A umieli sie bronić? Czy uczył ich ktoś tego wcześniej? Nie jestem pewien
czy potem ich tego uczono, oni zawsze byli nastawieni ofensywnie.

Co więcej, Finlandia była dowodem ..... siły Armii Czerwonej. Tak, tak...
Finlandia miała straszliwie trudny teren, wszechpotężną linię Mannerheima
i
pomimo tego Armii Czerwonej udało się zmóc tego przeciwnika.



Sądzisz, że jeszcze ktoś inny mógłby tego dokonać w owym czasie?

On naprawdę się
tym chełpi.



Jak najbardziej uważam "Samobójstwo" za kontynuację "Lodołamacza" , "Dnia M"
oraz "Ostatniej republiki".
W poprzednich książkach udawadniał tezę, że Niemcy nie mieli innego wyjścia
jak tylko zaatakować Sowietów w 41, w tej, o ile sobie przypominam, takiej
tezy wprost nie postawił. Postawił za to tezę jeszcze bardziej nie do
przyjęcia jak poprzednią, chcąc zanegować tą tezę musimy zgodzić się z
poprzednią. Czyli suma sumarum wychodzi na jego, Sowieci mieli zaatakować w
41, Niemcy nie byli samobójcami, oni musieli sie bronić a najlepszą obroną
jest atak,  a że nie wiedzieli nic o drugim i trzecim rzucie, to umoczyli
....................

Zatem, jeżeli ktoś lubi się denerowować i pomniki ludzkiej głupoty, to
książkę polecam.



A ja polecam książkę ludziom o chłodnych umysłach, podchodzących bez
podniety do działalności Adolfa H. i Józefa S., lecz odradzam tym, którzy
nie czytali poprzednich książek, gdyż ta jest elementem całości, a czytanie
jej w oderwaniu od reszty moze sprawić przykry zawód.
pozdr
tompac

Mogę z przyjemnością stwierdzić: panie Riezun, pan jesteś człek prosty,
weź
się za co innego, bo historia nie dla ciebie.

De Luk



--
     ------------------------------------
Zapraszam na:
www.tompac.republika.pl
Foto reportaże z:
ILA 2000, MSPO 2000,
AIR SHOW Radom 2000
oraz inne


  Czeczenia - zbrojne podziemie AD 2007 na jednej fotce ( link , foto )

200 lat powiadasz ?
Ale z jakimis przerwami czy bez
Rozumiem ze federalni sa okrazeni w Groznym, poza Groznym rozbici i ponosza,
niech juz bedzie, chociaz takie straty jak USA w Iraku ?



Oj z przerwami, z przerwami. Ostatnia długa przerwa wymagała
stanowczych działań:
decyzję o deportacji znacznie wcześniej podjął Stalin i szef NKWD
Ławrientij Beria, oficjalnie została ona zatwierdzona przez Państwowy
Komitet Obrony 31 stycznia 1944 r. W połowie lutego do republiki
wprowadzono ok. 100 tys. oddziałów regularnej armii, NKWD i innych
formacji pod pozorem ćwiczeń wojskowych w górach. Sama deportacja
rozpoczęła się wczesnym rankiem 23 lutego 1944 r.; aby ją nadzorować
do Groznego przyjechał sam Beria, który szczegółowo informował Stalina
o przebiegu akcji. Choć raporty płynące do Moskwy z Czeczenii
zawiadamiały, że wysiedlanie przebiega bez zakłóceń, w rzeczywistości
w wielu rejonach Czeczenii dochodziło do masowych mordów na ludziach
nie chcących porzucić swoich domostw oraz tam, gdzie z powodu trudnych
warunków geograficznych lub złej powody transport był utrudniony. Tak
było np. w aule Chajbach, gdzie wymordowano całą ludność (ok. 700
osób) lub w Urus-Martanie, gdzie zabito pacjentów miejscowego
szpitala. 29 lutego specjalnym pociągiem do Kazachstanu wysłano z
Czeczenii całe kierownictwo republiki.

Zgodnie z meldunkami Berii z Czeczeno-Inguszetii wywieziono wówczas
prawie 500 tys. osób, dane te jednak trudno zweryfikować. Większość
wysiedlonych (ok. 83%) znalazło się w Kazaskiej SRR, część (ok. 17%) w
Kirgiskiej SRR. Ludzi transportowano wagonami bydlęcymi, droga trwała
z reguły ponad miesiąc, co powodowało ogromną śmiertelność. Na
zesłanie trafili także niemal wszyscy Czeczeni żyjący poza republiką,
w tym żołnierze walczący w tym czasie na froncie. Czeczeno-Inguską
ASRR zlikwidowano i na jej części terytorium utworzono rejon
groznieński, pozostałą zaś podzielono między Dagestan, Gruzję, Kraj
Stawropolski i Osetię Północną. Podczas wysiedleń zginęło nie tylko
wielu ludzi; zagładzie uległy także tysiące cennych dóbr kulturalnych
znajdujących się na terytorium republiki. Na miejscu wygnanych
Czeczenów zaczęto osiedlać Rosjan, Dagestańczyków, Osetyjczyków i
przedstawicieli innych narodowości. Straty poniesione przez naród
czeczeński w wyniku deportacji są trudne do jednoznacznego określenia;
wielu badaczy uważa, że bezpośrednie i pośrednie straty demograficzne
Czeczenów w czasie zesłania wyniosły od 200 do 210 tys. osób.

Warunki życia zesłańców w Kazachstanie i Kirgistanie były tragiczne:
nie tylko cierpieli oni głód i zimno, lecz byli obiektem celowych
praktyk ludobójczych ze strony władz radzieckich. Nie wydawano im
także żadnych dokumentów, a każdą próbę oddalenia się od
zamieszkiwanej osady lub obozu surowo karano (łącznie ze śmiercią).
Dzięki silnym więzom rodowym oraz wzajemnej pomocy, Czeczenom udało
się jednak przetrwać; już w 1948 r. liczba urodzeń przewyższyła liczbę
zgonów. Co ważniejsze społeczeństwo czeczeńskie okazało się na tyle
silne, że nie dało się zastraszyć i złamać, zachowując godność,
poczucie własnej wartości, czym wybijało się ponad wiele innych
narodów, które stalinizm zdołał złamać i zmusić do pokory.


  Piłkarski stadion narodowy zamiast bazaru na Stadionie X-lecia
Kto wie, może coś się ruszy w związku z umiłowanym przez mieszkańców
stolicy Stadionem X-lecia :) W każdym razie zapewnienia, że bazaru nie
będzie do końca roku wkładałbym między bajki. Władze miasta nie są w
stanie poradzić sobie z barakami obok PKiN-u, a co dopiero Stadion...

Link do artykułu: http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2656638.html
------------------------------------------------------------------------
Do końca roku rząd zlikwiduje gigantyczny bazar na Stadionie
Dziesięciolecia, jedno ze światowych centrów handlu pirackimi
nagraniami. Chce tam wybudować piłkarski stadion narodowy dla 56 tys.
kibiców. Ale prezydent Warszawy upiera się, że "narodowy" ma być stadion
na Legii, a w miejscu Stadionu Dziesięciolecia ma powstać stadion
lekkoatletyczny

- Mówię jak najbardziej poważnie - Warszawa powinna powoli wchodzić w
  krąg miast ubiegających się o organizację olimpiady. Może w 2012, może
  w 2016 r. - zapewnia Lech Kaczyński, prezydent Warszawy, choć wyścig o
  igrzyska w 2012 r. zaczął się kilka lat temu. Dziś MKOl kończy
  wizytowanie starających się o ich organizację Londynu, Paryża, Nowego
  Jorku i Moskwy. - Trzeba skończyć z myśleniem, że Polski na nic nie
  stać. Skoro Grecję liczącą cztery razy mniej obywateli stać było na
  organizację igrzysk, to czemu Polski nie? Dlatego w Warszawie są
  potrzebne dwa duże stadiony - piłkarski i lekkoatletyczny.

Stadion Dziesięciolecia należy jednak do rządowego Centralnego Ośrodka
Sportu. W środę na spotkaniu z posłami z komisji sportu wiceminister
edukacji narodowej i sportu Wiesław Wilczyński poinformował, że do końca
roku zostanie rozwiązana umowa z firmą Damis, która prowadzi na
stadionie największy bazar w Europie. Pracuje na nim od 10 do 20 tys.
osób, a policja twierdzi, że to siedlisko przestępczości o rocznych
obrotach rzędu 12 mld zł. Można tam kupić karabin maszynowy,
zorganizować przerzut ludzi i zaopatrzyć się w najnowsze programy
komputerowe czy filmy, które nie trafiły jeszcze nawet na ekrany kin.
Sporo sprzedających to obcokrajowcy, głównie Azjaci, Afrykanie i
mieszkańcy byłych republik radzieckich.

Decyzja rządu o budowie stadionu narodowego, hali sportowej i centrum
konferencyjnego zaskoczyła władze stolicy, które przygotowują się do
ogłoszenia przetargu na budowę narodowego stadionu piłkarskiego na
terenach Legii. Ma on pomieścić 35 tys. widzów, pochłonie 240-350 mln
zł. Jego budowę ma współfinansować prywatny inwestor. W zamian przez
kilkadziesiąt lat będzie mógł czerpać zyski z organizowania na stadionie
koncertów czy targów.

- Przedstawiciele rządu kompromitują się wypowiedziami, że likwidacja
  bazaru to prosta administracyjna decyzja do wykonania ot, tak -
  irytuje się Lech Kaczyński. - To gigantyczny społeczno-ekonomiczny
  problem!

Tymczasem premier Marek Belka powiedział nam wczoraj, że w marcu o
likwidacji bazaru rozmawiał z Kaczyńskim i poinformował go o
zamierzeniach rządu. - Pan prezydent jest bardzo ostrożny, jeśli chodzi
o likwidację targowiska. Ale nam nie chodzi o likwidację - podkreślił
Belka. Rząd uważa, że bazar trzeba przenieść w inne miejsce i
ucywilizować. - To nie jest łatwy problem, ale do końca roku zostało
osiem miesięcy, więc władze miasta i rząd mogą znaleźć rozwiązanie -
wyjaśnił nam wiceminister Wilczyński.

Naczelny architekt stolicy Michał Borowski cieszy się, że ze stadionu
zniknie bazar, i twierdzi, że można w Warszawie znaleźć miejsce na
budowę zadaszonych hal targowych. - Ale nie zmienia to absolutnie nic,
jeżeli chodzi o narodowy stadion piłkarski na Legii. A w mieście
wielkości Warszawy wręcz powinien być też nowoczesny stadion
lekkoatletyczny - mówi Borowski.

- Na Legii można zbudować stadion najwyżej na 35 tysięcy. To za mało,
  jeśli myślimy np. o piłkarskich mistrzostwach Europy i wielkich
  imprezach sportowych. Potrzeba na minimum 50 tysięcy - uważa Belka.

- Jaki lekkoatletyczny stadion?! - denerwuje się projektant nowego
  Stadionu Dziesięciolecia Wojciech Zabłocki. - Z czego takie coś się
  utrzyma? Ile wielkich imprez lekkoatletycznych rozgrywa się w sezonie?
  Mój pomysł był taki, że zaprojektowany przeze mnie obiekt piłkarski
  można łatwo zaadaptować na wielkie imprezy lekkoatletyczne.
------------------------------------------------------------------------

Muszę przyznać, że fragment o organizacji olimpiady mnie powalił. Dla
pewności sprawdziłem, czy aby na pewno nie mamy dziś prima-aprilis. Nie
mamy. W takim razie muszę przyznać, że Kaczyński to jednak ma fantazję :

pzdr, bigos.


  Powstanie Warszawskie.


miejsce
cału sierpień to blokowanie przez Sowiety pomocy dla Powstania i to tej z
Zachodu jak i robrajanie ugrupowań partyzanckich idących na pomoc
Powstaniu
a szło ponad 10 tysięcy uzbrojonych ludzi



Szło... a konkretniej wiekszosc z nich to AK. A z AK-owcami tzw. "bandami"
jak ich wtedy zwali Sowieci rozprawiano sie na miejscu. NKWD a moze nawet i
Smiersz wiedzieli co maja czynic w tej kwestii. Nawet przy 1 i 2 AWP
istniały sady polowe. które skazywały AK-owców.

Cenzura dobrze przez kilkadziesiąt lat pilnowała aby nie publikowano
danych
o słabości sił niemieckich - udało się te dane umieścić w książce
Kirchmajera  w załącznikach i tak z meldunku dowódcy niemieckiego można
przeczytać, że od Puław do Warszawy Niemcy mieli 30 tysięcy żołnierzy a
Sowieci 135 tysięcy, czołgów i dział pancernych odpowiednio 351/670, armat
600/1600 czy te liczby wymagają komentarza?



Wymagaja komentarza. Nie podważam tych liczb, napewno Sowieci byli pod
każdym wzgledem liczniejsi z tym ze jak wczesnij pisałem -Niemcy sprowadzili
nad srodkowa Wisłe elitarne oddziały pancerne oraz SS oto najwieksze z nich:
1) DPanc "Hermann Goering" sprowadzona z Włoch ok. 26 lipca 1944r - (czołgi
typu "Tygrys")
2) 4 KPanc SS w skład ktorej wchodziły: 3 DPanc SS "Totenkopf" i 5 DPanc SS
"Wiking"  (czołgi: Tygrys i Pantera")

To ze byli liczniejsi Sowieci nie oznacza ze wszedzie byli lepsi. W wielu
miejscach na szlaku bojowym od Moskwy po Berlin osiagali sukcesy ale za cene
ogromnych strat.I tak było pod Radzyminem gdzie 2 Sowiecka APanc zostala
wzieta w kleszcze przez wyborowe jednostki pancerne SS. Pod Radzyminem
Niemcy skoncentrowali okolo 450 czolgów i dział panc. Natomiast nie jest
znana w dniu rozpoczecia bitwy ilosc czolgow sowieckich. Jednak na stan z 18
lipca cała 2 APanc. posiadała ok. 808 czolgow i dział panc. Po bitwie ktora
wygasła 6 sierpnia Sowietom zostały TYLKO 383 wozów bojowych. Nie spotkalem
sie w ksiazkach ze stratami Niemcow w czolgach ale byly one napewno mniejsze
niz u Ruskich.
Powodem tak ogromnych strat bylo w głownej mierze to ze Rosjanie nie znali
(od 1942) czegos takiego jak odwrót taktyczny czy startegiczny. Nie do
pomyslenia bylo aby dowodcy radzieccy raportowali do Stawki ze wojska sie
wycofuja.

Stała przez pół

roku a w tym czasie wojska Józia Słoneczkiem Narodów zwanym pokonywały
odległości 1000 -1500 km ale na południu Europy"
tam mogli przejści 1500 km a tu nie mogli a tu nie?



Teoretycznie mogli ale... 5 sierpnia 1944 Stalin przesłał do dowódcy 1
Frontu Bialoruskiego rozkaz: "Zatrzymac ofensywe na Warszawe i czekac
dalszych rozkazów". Byla to oczywiscie decyzja polityczna bez dwóch zdan.
Decyzja Stalina musiala byc niezwykle poufna i znało ja niewiele osob
poniewaz sztab 1FB opracował plan zdobycia Warszawy jeszcze w  sierpniu

Telegina w 1965r). Jak wiadomo Stalin tego planu nie zatwierdzil i nie
wszedł w zycie.
Sensacja jaka przeczytałem w ksiazce Kospatha-Pawłowskiego "WP na froncie
wschodnim" jest to ze w sierpniu PKWN podjal decyzje w Lublinie o utworzeniu
korpusu ( z 4 DP i 1 BK) do stłumienia Powstania!!!!!!!
Inna przyczyna stagnacji na forncie nad Wisła moglobyc to ze 20 sierpnia
ruszyła sowiecka ofensywa na Bałkanach przez co zwiazki operacyjne stojace
nad Wisła nie mogłybyc uzupelniane, poniewaz wojska kierowano na poludnie.

uratowało przed wcieleniem Polski jako Republiki do Sowietów



Mozliwe ale co to by zmieniło? Stalin i tak osiagnał wszystko co chciał. A
to jakby sie nazywała Polska to nie mialo znaczenia. System sowiecki i tak
bylby wdrożony.


  Stalin

| Podstawa do wynarodowienia narodu jest "eleminacja" inteligencji,
| oficerow,
| duchownych, dlatego Stalin chcial ich wymordowac. On widzial w Polsce
| kolejna republike SRR a"kwiat narodu" mu w tym przeszkadzal.
| Co do tej eliminacji kwiatu narodu to spokojnie. Nie wybito calej
| inteligencji i o ile pamietam dokumenty to nie bylo takiego zamiaru,
| analogicznie z duchownymi. Zginelo ich gora tysiac, no moze nieco wiecej.
| Idea podporządkowania nowych terenow nie mogla z gory zakladac potrzeby
| wybicia calego srodowiska opiniotworczego. Nalezalo raczej pozbyc sie
| najbardziej opornych i "nie rokujacych nadziei" a pozostalych
podporzadkowac
| strachem lub ideologia. Mozna jednak przyjac, ze likwidacja polskich
jencow
| wojennych byla  zarowno odwetem, jak i pozbyciem sie tych "nie rokujacych
| nadziei" Nalezy jednak pamietac, ze pomysl likwidacji tych ludzi wyszedl
nie
| od Stalina lecz od Chruszczowa.
| --
| Daniel Bockowski

| Prawda - to tylko lepiej udokumentowane klamstwo.
 Zapoznaj sie z instrukcjami jakie NKWD otrzymalo po wkroczeniu do Polski.
NA poczatku "poszli" socjaldemokraci a po nich mieli byc unieszkodliwieni
i
izolowani inteligenci, duchowni, urzednicy ,policjanci oraz zolnierze.



Bardzo prosze o informacje z jakich dokumentow to wywnioskowales. Znam bodaj
wszystkie rozporzadzenia, i o ile pamietam, to jest w nich mowa o
zatrzymaniu wszelkich domniemanych wrogow ustroju, zgodnie z zamieszczonym
kluczem, w ktorym znajduja sie takze podane przez Ciebie kategorie, ale nie
ma mowy o wylapaniu tych wszystkich ludzi a tym bardziej ich fizycznej
eliminacji. Jesli jestesmy przy tym temacie, to jak wynika z radzieckich
dokumentow w ciagu calej okupacji aresztowano nieco ponad 100 tys. osob, z
czego za dzialalnosc kontrrewolucyjna zaledwie 18 924. Za tzw terror 634
osoby, dywersja 315 osb, spiski antysowieckie 748. Za szpiegostwo nieco
ponad 3 tys. Wsrod 34 831 wyrokow jakie zapadly w okresie wrzesien 1939 maj
1941 na kare smierci skazano 881 osob. Gdzie wiec potwierdzenie o celowosci
i masowosci terrou. Nadal upieram sie przy swoich tezach.

Ile osob zginelo to inna sprawa, zauwaz jednak  ilu  Polakow zostalo
deportowanych i wywiezinych na "biale niedzwiedzie" lub na stepy
Kazachstanu.



Dokładnie 330-350 tys. depotowano w czterech deportacjach luty, kwiecien i
czerwiec 1940 oraz czerwiec 1941, ok. 55 tys. jesienia 1939 w glab BSRR i
USRR, ok. 30-40 tys. do Mołdawii w czerwcu 1940r., max. 100 tys. do obozow
pracy porawczej oraz wiezien (wliczajc zabranych w czasie marszow smierci),
ok. 130 tys. do Armii Czerwonej, ok. 30-40 tys. do prac przymusowych w glebi
ZSRR, ok. 40-60 tys. dobrowolnie po wybuchu wojny oraz ok. 25 tys. jencow
wojennych + wymordowani na mocy rozkazu z 5 marca 1940. W sumie wszystkich,
ktorzy znalezli sie poza granicami II RP na dzien 22 czerwca 1941 szacuje
sie na ok. 750 tys. Deportowani stanowi max. 400 tys. osob. I jeszcze jedno
Polacy wsrod represjonowanych stanowili ok. 54%, Zydzi 20%, Ukraincy 13%,
Bialorusini 11% inne narodowosci (Czesi, Niemcy. Bojkowie, Rosjanie, Wegrzy)
2%. To tyle w max. skrocie.
Mieli (i byli) byc tam wynarodowiani i pozbawieni polskosci.
Mieli, co bylo zgodne z planami Stalina wobec wszystkich narodow. Polacy
stanowili jeden z trybikow wielkiej machinie.


  Polacy - Zydzi - proba podsumowania

Sledze (choc raczej nie biore udzialu) dyskusje o Marcu 1968. Jest to chyb
a
pierwsza- jak dlugo czytam posty na grupach dyskusyjnych konwersacja
prowadzona tak spokojnie, merytorycznie, bez zacietrzewienia czy udzialu
"jedynie slusznych" racji i postaw. Jednak wynioslem z niej dosc smutne
przekonanie - problem jest i bedzie jeszcze dlugo nierozwiazywalny. Histor
ii
nie zmienimy, mozemy ja tylko wyjasniac. Problem w tym, czy jej wyjasnieni
e
po otwarciu archiwow cos zmieni. Czy dalej kazdy argument, kazda wiadomosc
nie zostanie przykrojona do wyznawanych pogladow, nie stanie sie kolejnym
argumentem w awanturze (bo nie w dyskusji) za i przeciw.
Problem stosunkow polsko-zydowskich jest tak samo nierozwiazywalny jak
stosunki arabsko-izraelskie, irlandzko-angielskie, czy
baskijsko-hiszpanskie. W kazdym przypadku czesc spoleczenstwa (wieksza lub
mniejsza) jest dokladnie impregnowana na jakiekolwiek argumenty i nawet
wsrod uczynionych przez te nienawisc gruzow dalej bedzie powtarzac
ociekajace jadem i nienawiscia slowa zatruwajac mlodsze pokolenia.
Skoro tyle na tej grupie gdybamy, to zrobmy to jeszcze raz, choc moze z
wiekszym praktycznym sensem.
Jak widziicie przyszlosc stosunkow polsko-zydowskich? Czy w okresie
jednego - dwoch pokolen (bo o krotszym czasie nie ma chyba co dywagowac)
moga zajsc tutaj jakies pozytywne zmiany? Czy wejscie do UE przyblizy czy
oddali (poprzez naturalna reakcje wzrostu uczuc partykularnych w
uniwersalnym organizmie europejskim) swiat w ktorym "nie masz Greczyna ani
Zyda"?
Co robic, by nie widziec za 20-30-40 lat kilkuletnich brzdacow piszacych n
a
murach i przezywajacych sie od Zydow?

--
Pozdrawiam

Warcisław Machura

http://www.wmachura.republika.pl



Nie sadze, aby problem stosunkow polsko-zydowskich
dal sie w sposob jednoznaczny podsumowac.
Jest to historia zywa, trwajaca do dzis
i majaca jak sadze jeszcze przed soba przyszlosc.
Proponuje na poczatek zastanowic sie co laczy oba narody, a co je dzieli.
Sprobojmy do sprawy podejsc historycznie.
Wiec co nas laczy?
Kilkusetletnia tradycja wspolistnienia, ktora moglaby byc wzorem dla innych
owczesnych narodow Europy.
Co nas dzieli?
Lata zaborow, wojen i totalitaryzmow.

Niestety jestesmy krajem wojen i okupacji, a takie sytuacje
zawsze rodza najnizsze instynkty i to nie tylko w naszym narodzie.
Szczegolnie zle na stosunkach polsko-zydowskich
odbil sie IV rozbior Polski jaki zaczal sie w 1939 roku,
(i bynajmniej sie nie zakonczyl w 1945).
W obu strefach okupacyjnych byla to nieslychana proba charakterow
dla wszystkich ich mieszkancow.
Po stronie niemieckiej narodem najbardziej przesladowanym byli Zydzi,
w strefie radzieckiej - Polacy.
W obu strefach pojawily sie zachowania skrajne.
Wsrod obu nacji ujawnily sie postawy zarowno nikczemne,
jak i szlachetne.
Tak samo bylo w PRL-u,
(choc w tym przypadku nikczemnosc
zaczynala juz brac gore nad szlachetnoscia).
Zydowscy UBecy maltretowali polskich patriotow.
Polscy komunisci wyrzucali Zydow z kraju...

Komuny juz nie ma
(rozplynela sie gdzies po bankach i spolkach ZOO),
ale niezabliznione rany krwawia do dzis.

Jak wiec sie z tego otrzasnac, jak wyjsc na prosta?
Czy pomoga nam jakies archiwa?
Czy pomoze nam Unia Europejska?
Czy pomoze nam wzrost naszej zamoznosci?
Nie sadze.
To jest problem, ktorego za nas nikt nie rozwiaze
(nas, czyli Polakow i Zydow).

Na pewno droga wyjscia nie sa napisy "Zydzi do gazu",
nasmiewanie się z Zydow, oskarzanie ich o dziejowe spiski itp.
Na pewno rozwiazaniem tez nie jest oskarzanie
CALEGO narodu polskiego o nienawisc do Zydow,
osmieszanie jego religii itp.
(nienawisc zawsze rodzi nienawisc - widac to na Bliskim Wschodzie).

Zarowno wsrod Polakow jak i Zydow sa oszolomy, ktorych trescia zycia
jest ksenofobia i wszczynanie z druga strona konfliktow.
O to, ze Zydzi ukrzyzowali Chrystusa
i oto, ze Matka Boska byla nierzadnica.
Oskarzanie o najgorsze:
Zydow o zjadanie polskich dzieci i Polakow o holokaust.
O anypolskie spiski i antyzydowski marzec.
..............................

Lista ta moze byc poczatkiem snucia dalszych wzajemnych pretensji.
Mnie jednak bynajmniej nie o to tutaj chodzi.
Problemem jest to, co moga zrobic ci, ktorzy sie pod nia nie podpisuja.
A mysle, ze takich ludzi jest wiecej, choc ich nie slychac.
Co kazdy z NAS - Polakow i Zydow moze zrobic na wlasnym podworku?
Czy potrafimy wyjac belke z wlasnego oka?

Pozdrawiam
Jacek Bialy


  Kobiety a kolej

Nie kilka godzin - bez przesady . W ogóle oczerniacie socjalizm - były
przej ciowe trudno ci z zaopatrzeniem,



Ja bym powiedzial, ze byly PERMANENTNE trudnosci z zaopatrzeniem, czego
efektem byl ewenement na skale swiatowa - dzialy zbytu/handlu to mogla
byc jedna osoba, za to dzial zaopatrzenia w przedsiebiorstwie to byl
sztab "kombinatorow"...

Propos, Aron, wedle tego, co mowisz, to nie powinienes glosowac na SLD i
Kwacha, ale na PPS i Ikonowicza - on tak samo stracil pamiec o tamtych
czasach, jak Ty...

ale to dlatego że starano się
rozdzielić dobra bardziej sprawiedliwie - nie jak dzisiaj - wszystko dla
bogatych a dla biednych  mietniki. :(



Jak sie okazalo - albo rowno, albo sprawiedliwie...

Obrażasz Polaków twierdząc że byli brudni i cuchnący.



Byli szarzy i nieciekawi, a jak jedziesz w takim tloku to zawsze jest
brudno i cuchnaco, kiedys i teraz..

Dzisiaj połowy ludzi
nie stać na chleb - co dopiero mówić o mydle czy biletach kolejowych. Dzieci
szukają jedzenia w  mietnikach.



Kiedys bylo dokladnie to samo, tylko ze to bylo nieujawniane.
Jak za Stalina wymarlo z glodu 20% ludnosci Ukrainy (spichlerza ZSRR,
przypominam!) to co - kroniki pokazywaly to?

a to nie komunizm, ale
liberalizm doprowadził Polskę do niewyobrażalnej biedy. Przez ostatnie 10
lat nastąpiła nie notowana w skali dziejów biologiczna degradacja narodu -
przyznają to nawet prawicowcy jak Olszewski czy Rydzyk.



Czlowieku, kiedy wreszcie zrozumiesz tymi swoimi 24 latami, ze lewica i
prawica w sensie ekonomicznym to jest _u_nas_ zupelnie cos innego, jak
lewica i prawica w sensie politycznym. SLD jst o wiele bardziej
liberalne (prawie tak jak UW, a co Miller gada, to nich naiwniacy
wierza) niz ROP czy inny ZChN...

Produkcja
przemysłowa wg niezależnych ekonomistów spadła o kilkadziesiąt procent -
mówi sie tu nawet o 90%!!!



I tak dalej, i tak dalej... a czy zastanawiales sie, co by sie dzialo w
Polsze, gdybysmy dalej mieli gospodarke centralnie steorowana? Nie? To
popatrz na wschodnie ex-republiki radzieckie, a nawet sama Rosje.
Wystarczylo pare lat opozninia w transformacji gospodarki... ten system
sie po prostu juz zapchal

są w Polsce droższe niż we Włoszech!!! A Inter City tańsze o połowę - żeby
biznesmeni nie musieli wydawać za dużo pieniędzy.




Ludzie żebrzą na ulicach o
kawałek chleba - pokażcie mi żebraka za komuny!!!



Sie go szybko zwijalo i pakowalo za kratki.

Kończę już bo i tak Was nie przekonam ...:(   Kiedys przekonacie się sami.



Ale my sa juz dawno przekonani... po prostu moze wiecej pamitamy ze
"wspanialych dobrych czasow Gierka" i co z tego wyniklo...


  Barbarossa - kto kogo wyprzedził?

Az tak bardzo to nie wiemy. Wloscy zydzi - jak to z nimi bylo ?
Inna sprawa ze i u nas nie brakowalo "Zydozercow" - moglibysmy
pomoc hitlerowcom postawic Oswiecim.



Włochy nie były odpowiednikiem Polski, co by nie mówić. Byli całkowicie
pełnoprawnym partnerem tego układu, choćby z racji gospodarczych. Inna sprawa,
że się to nijak nie przekładało na efektywność wojsk :-

Bardziej istotne to chyba jest czy by poszlo zgodnie z planem.
Powiedzmy ze by sie udalo .. czy Hitlerowi wystarczylyby tereny do
Wisly, czy musielibysmy sie wyniesc za Bug ? :-)
A na wschodzie .. musielibysmy chyba gdzies do Uralu wypchnac
komunistow, zeby nie miec kasliwego sasiada ? I cala masa partyzantow
do zwalczania :-)



Otóz to. Rzesza miała w stosunku do Polski zbyt dużo roszczen terytorialnych, i
to HISTORYCZNIE utrwalonych. Oba narody po prostu rościły pretensje do tych
samych ziem. To jest casus którego nie było w stosunkach z Sowietami, więc
choćby na tej podstawie można domniemywać, że punktów spornych byłoby dalece
mniej.

A jakie szanse ze by sie udalo ? Bo calkiem prawdopodobne ze ZSRR z
Niemcami zawarli by w koncu pokoj .. i podzieli Polske :-)



Eee, akurat to w to nie wierzę - nie po to by się za łby brali żeby ni z tego
ni z owego pokój zawierać. Ta wojna skończyłaby się klęską jednego z nich.

Ogolnie rzecz biorac w tamtym okresie mielismy polityke absolutnej
odmowy sowieckiej pomocy i niewpuszania ich do nas. Patrzac
historycznie - byc moze calkiem sluszna.



A ja właśnie nie jestem całkiem pewnym.

IMHO - zbyt daleko wysuniety wniosek. Na co by sie odwazyl to nie
wiemy, a przeciez jednak odwazyl sie na "atak" i okupacje. I nikt mu
wojny nie wypowiedzial - nawet rzad londynski :-)



Oczywiście, że tak, ponieważ doskonale widział jaka jest jakość gwarancji jakie
mieliśmy - żadna. W 1938 takiego komfortu nie miał, co więcej, uważam że w
innej sytuacji geopolitycznej jaka by sie wytworzyła (przypomnę : ZSRR wespół z
Anglią i Francją, lub też przy ich aprobacie, na mandacie LN, udziela wojskowej
protekcji państwu czechosłowackiemu), nie byłoby Wojny Zimowej choćby. Wogóle,
byłoby całkowicie inaczej. To jest dopiero dywagacja :-)...

Za to co by bylo dalej ?
-wersja a) - sowieci tak ambitnie pomagaja CS, ze potem sie
 Â domagaja eksterytorialnego korytarza do 17-tej republiki :-)
-wersja b) - niemcy wypowiadaja nam wojne, nie mamy zachodnich
gwarancji, przychylna postawa Francji to chyba troche za malo ..
i konczy sie tak ze Niemcy biora czechy i na zachod od wisly,
a sowieci Slowacje i na wschod do wisly :-)



Sądzę, że obie wersje sa mało prawdopodobne :-)
Pamiętaj jaki był klimat wokół tej akcji - to Sowieci starali się usilnie
pozowac na praworządnych stróży status quo w Europie, obrońców uciśnionych :-
To niespecjalnie sprzyja okupacji, co więcej, taki obrót spraw był dokładnym
zaprzeczeniem ich intencji.

To juz chyba lepiej poprosic Rumunie o przepuszczenie radzieckich
wojsk. Rumunia od od Niemcow bezpieczna, zreszta mozna jakis
pakt o wzajemnej pomocy podpisac, i niech sie obie potegi wyniszczaja
w Czechach.
Tylko ze Rumunia miala chyba podobne obawy co my i tez nie chciala
radzieckich wojsk :-) No i co by bylo gdyby ZSRR sie nie wyniszczylo,
i zazadalo korytarza do nowej republiki ? :-)



Nic by nie było, bo celem ZSRR było wyjście z izolacji, nie zaś jej
pogłebienie :-)
ALAMO


  wątpliwości
Ale pamiętajmy, że działa to w dwie strony i często prowadzi do wrogości między nacjami. Każdy ma coś w swojej historii czego powinien się wstydzić. Jedni mniej drudzy więcej jednak warto zdawać sobie z tego sprawę. Historię należy wspominać ale nie wolno pozwolić by ktokolwiek za bardzo się w nią wczuł. Nie dziwię się organizacjom niemieckim, że nie chcą wspominać tej historii jednak jak czytam o figurze woskowej Hitlera i tym podobnym to mnie krew zalewa i zastanawiam się czy jednak powinniśmy się uginać na kompromis wybaczania. Co do bojówek żydowskich to święta prawda ale to chyba zrozumiałem. To byli ludzie dla których Polska nie była krajem ojczystym a jedynie miejscem do prowadzenie swoich życiowych interesów w oczekiwaniu na utęskniony Izrael. Widoczna diaspora miała w końcowym etapie dać silne państwo „narodu wybranego”. Ale czy warto to rozstrzygać skoro wiadomo o co chodzi. Jednak temat jest jak najbardziej w kontekście bitwy komarowskiej bo cyt.

„ ...O tym co działo się w Komarowie w sierpniu 1920 r. opisał Zbigniew Możdżeń, na podstawie opowieści wysłuchanej w sierpniu 1939 r. od Karola Jachymka, mieszkańca ul. Tomaszowskiej w Komarowie.

Wojen to tu nie było (...) ale ta największa i najważniejsza to była w dwudziestym, tu na naszych łąkach. (...) Aż tu ci zaczęli gadać, że bolszewiki idą i wszystko rżną. Panika, zaczęli uciekać, ale to ci bez ziemi, bo chłop gdzie pójdzie? Ziemi z sobą nie weźmie. Zostalim. Jakoż najechało się bolszewików, a wszystko na koniach. My z niezwyciężonej konnej armii Budionnego, mówili, i zara wzięli się za rządzenie. Co którego Polaka złapali, co był w gminie albo w inszym urzędzie pracował, zaraz wyprowadzali do parni i kula w łeb. Bez pardonu. A na gminie wywiesili wielki czerwony napis "Niech żyje Polska Republika Radziecka" i na rynku wiece organizowali, gdzie ichni komisarze o wolności, jaką przynoszą, gadali. Najwięcej wokół nich kręciło się żydków. Niektórzy to nawet zostali się za, jak to nazywali, agitatorów. Łazili po chałupach i namawiali chłopów do tej republiki radzieckiej. "Co wy chłopie - gadali - nie bądźcie głupie, sowiety potężne i sprawiedliwe, dobrze będzie. Nie chcecie chyba, żeby panowie znowu rządzili, nie tęskno wam za szlachtą, żeby was znowu goniła i odrabiać pańszczyznę kazała. Polska, po co wam Polska? Zresztą będzie Polska, tylko że radziecka, sprawiedliwa, gdzie rządzić będzie chłop i robotnik. A chłop i robotnik, to jaka różnica czy un Polak czy Rosjanin. Wszystkie jednakowo biedne, równe sobie". I niejeden se po tym żydowskim gadaniu myślał, że coś w tym musi być, a jedno najpewniejsze, że Rosja czyli sowiety potężne i nie pozwolą żeby Polska istniała. Na razie póki co, zaczęli rządzić Żydy. (...) Ty nie pamiętasz (...) jak Żydy latały za ichnimi komisarzami czy żandarmerią w skórzanych kurtkach, z wielkimi mauzerami w drewnianych kaburach przy pasach i pokazywali gdzie świniak, gdzie jałówka albo insze dobro.
Tak to się wtedy zaczęło panoszyć, jakby sowiety mieli zostać na zawsze. A kiedy na pięterku u Joska w Paradysie zakwaterował sam naczelny komandir Budionny, wielu było takich, którzy myśleli, że już znowu Rosja na wieki. Co prawda żydki jeżdżące z handlem szeptali, że Polacy jeszcze się we Lwowie bronią, że Warszawy jeszcze nie zajęli bolszewicy, ale komisarze komentowali te wieści krótko: to już Polaków ostatnie podrygi i lada dzień skończą się lachów rządy. Trwało to tak z miesiąc. Akurat kiedy wywieźli i zjedli wszystkie świnie, krowy i inszy dobytek i zaczął się pojawiać głód, gruchnęła wieść, że nadchodzi Wojsko Polskie...”

  Terror politycznej poprawności
Owszem, pytano o zgodę. PKWN nie uzyskał uznania swojej władzy przez ZSRR dopóki nie zrzekł się połowy terytorium Polski i nie przekazał jurysdykcji nad polskimi obywatelami na tyłach działań wojennych (w praktyce te tyły oznaczały całą Polskę) NKWD i Smiersz. Zagraniczni negocjatorzy przecierali oczy ze zdumienia, gdy na spotkaniach z nimi Bierut, wytresowany jak na usłużnego psa przystało, recytował formułki o rezygnacji w imieniu państwa polskiego (nie miał żadnych pełnomocnictw do wypowiadania się w imieniu państwa polskiego, które na mocy legalnej konstytucji kwietniowej swój rząd miało w Londynie!) z Wilna, Lwowa i w ogóle terytoriów na wschód od Bugu. Niektórzy czerwoni zdrajcy posunęli się nawet dalej: W. Wasilewska słała do Stalina wiernopoddańcze apele, aby łaskawie wcielił Polskę do ZSRR jako 17. republikę związkową. Czy tacy zdrajcy, agenci obcego państwa, zasługują na coś innego niż kula w łeb?

Kuklińskiego nigdy nie broniłem, ale nie można go winić za to, że nie służył rządowi w Warszawie. Rząd w Warszawie był rządem nielegalnym, samozwańczym, rządem sowieckich marionetek. Jedyny legalny rząd polski rezydował w Londynie do 1990r.

Akurat Pinochet, Franco, Piłsudski i Kuraś byli "fajni" Pinochet i Franco ratowali swoje kraje przed gospodarczą i polityczną katastrofą, Piłsudski doprowadził do odrodzenia Polski, a Kuraś nie ugiął karku przed pachołkami z Moskwy, którzy wbrew woli narodu rządzili krajem. Sam Stalin wyrzucał Bierutowi, że lepiej będzie, żeby był posłuszny, bo gdy armia radziecka się wycofa, komuniści pozbawieni wsparcia zostaną "wystrzelani jak przepiórki".

Ta partia austriacka, to akurat czysta prawica, nie skrajna. Liberalna w gospodarce, konserwatywna w sferze obyczajowej. Taka prawica w XIX wieku nie budziła zdziwienia. Dzisiaj większość prawicy nie mieściłaby się w kategoriach XIX-wiecznej lewicy, więc sprzeciw wobec nadmiernej imigracji i wobec podnoszenia podatków postrzegane są jako objawy skrajności.

Z tym pluralizmem chodzi mi o to, że w Twoim pluralizmie z góry nie mieści się negacja pluralizmu. Jaki to zatem pluralizm? Pewne opinie pryncypialnie odrzucasz. Sceptycy, wyjaśniam sens porównania, postulowali zupełny brak dogmatyzmu, w czym zawierała się teza dogmatyczna: że nie może być dogmatyzmu.

Problem polega na tym, że tam, gdzie byli agenci CIA, z reguły ludzie dobrze na tym wychodzili. Agenci CIA zamontowali się na przykład w Seulu i dzisiaj Koreańczycy tego raczej nie żałują. W odróżnieniu od ich północnych przyjaciół, którzy mieli wątpliwą przyjemność obcować z panami z NKWD. Nie wiem, czy żałują tej znajomości, bo Korea Północna nie jest generalnie zbyt przyjazna obcym dziennikarzom... Sprawa jest jednoznaczna: prawica to rozsądek, mądrość, dostatek, poszanowanie prawa, sprawiedliwość. Lewica to krachy gospodarcze, Nowy Człowiek, sprawiedliwość społeczna, demokracja ludowa, przewartościowanie wszystkich wartości.

  60 lat AK
Witam , może spóźnione ale jest .

Raduje się lud Udmurcji, raduje się Moskwa. Dziś stolica Rosji świętuje 60. urodziny słynnego karabinu AK-47, o którym sam prezydent Władimir Putin powiedział, że jest to "symbol kreatywnego geniuszu rosyjskiego narodu".

Na uroczystość w moskiewskim Centralnym Muzeum Sił Zbrojnych specjalnie wiozą z Sankt Petersburga pierwszy egzemplarz sławnego automatu przechowywany tam niczym relikwia. Zaprezentuje go sam konstruktor - 87-letni Michaił Kałasznikow.

A w Udmurcji, uralskiej republice, która jest kolebką karabinu znajdującego się w wyposażeniu 55 armii na całym świecie i którego wizerunek ozdabia godła sześciu państw, radosne obchody urodzin "kałacha" połączone z 200. rocznicą powstania przemysłu zbrojeniowego w regionie trwają już od początku roku. I potrwają do grudnia.

Remontowane jest centrum Iżewska, stolicy republiki. Powstają parki i skwery, filmy i książki. Ma być otwarte muzeum i cerkiew. Gotowy jest już projekt niezwykłego hotelu, którego gości do 19. piętra wystrzeliwać będą windy podnoszące się w trzech zewnętrznych szybach w kształcie AK-47.

Miasto Iżewsk i słynna fabryka zbrojeniowa Iżmasz obiecują, że w jubileuszowym roku ufundują mieszkania sierotom. I słusznie, bo przecież kałasznikow wniósł istotny wkład w rozwój światowego sieroctwa. Jak obliczają eksperci, przez ostatnich 60 lat wyprodukowano 100 mln tych znakomitych automatów, które strzelają dziś na wszystkich wojnach.

Ile z tych 100 mln powstało w samym Iżmaszu, trudno powiedzieć. Do upadku ZSRR Iżewsk był miastem zamkniętym. A i fabryk zbrojeniowych też tu nie było, tylko według wersji oficjalnej wytwórnie maszyn do szycia i snopowiązałek. Ale były to takie snopowiązałki, które według dawnej radzieckiej anegdoty zaatakowane w czasie żniw nad Amurem przez oddziały chińskie, "odpowiedziały celnym ogniem i odrzuciły wroga w głąb jego terytorium".

Tajemnicza jest też historia powstania śmiercionośnego cuda. Â?wiat wierzy w opowieść o genialnym 25-letnim samouku z syberyjskiej wioski, który pierwszy automat wyklepał w warsztacie remontującym wagony, a potem żmudnie go udoskonalał, tak by w roku 1947 jego dzieło zwyciężyło wszechzwiązkowy konkurs na nowy karabin dla Armii Czerwonej.

Po Rosji uparcie krąży jednak wersja, że rękę do ostatecznego projektu AK-47 przyłożyli konstruktorzy niemieccy, a przede wszystkim zabrany przez władze radzieckie w 1946 roku do Iżewska specjalista o nazwisku znanym wszystkim fanom filmu wojennego - Hugo Schmeisser.

Władze ZSRR szczodrze dzieliły się udanym automatem z satelitami i kandydatami na satelitów na całym świecie. Sprzedawały gotowy wyrób, rozdawały licencję na jego produkcję. Automat Kałasznikowa uznany za najlepszy na świecie jest dziś wytwarzany na wszystkich kontynentach poza Australią. Rosjanie podkreślają jednak, że tylko ich "kałach" jest prawdziwy i dobry.

Władza szczodrze nagrodziła konstruktora medalami i tytułami. Michaił Kałasznikow jest dwukrotnym bohaterem pracy socjalistycznej, ma trzy Ordery Lenina. Stalin dał mu Nagrodę Stalinowską, a Jelcyn - Order Andrzeja Apostoła. Narzeka jednak stale, że niczego się nie dorobił, a przecież gdyby za każdy wyprodukowany automat dostawał choć rubla, byłby milionerem.

Mimo podeszłego wieku może jednak zdąży jeszcze nim zostać, i to znów z pomocą Niemców. Zawarł umowę z niemiecką firmą MMI, która wypuszcza na rynek kosmetyki, wódkę, noże, rowery i łodzie, oznaczając je marką "Kałasznikow" i oddając Kałasznikowowi trzecią część zysków od ich sprzedaży. Konstruktor pytany, czy nie wstydzi się firmować nazwiskiem takich bzdur, odpowiada, że nie, byle te wyroby były dobrej jakości i miały taką siłę przebicia jak jego ulubione dziecko.



na podstawie Gazety Wyborczej.

Co myślice na temat rodziny Kałaszków?
Wg. mnie narazie na naszym globie nie ma lepszej broni niż ta, dlaczego , bo rodzina AK spisuje się w każdych warunkach , bojowych , atmosferycznych itp. itd. Tysiące kopii i prototypów, sylwetka potocznie zwanego AK-47 jest znana na całym świecie. Aby nauczyc sie obłsugiwac ta broń trzeba nie wiecej niż ... 10 minut...

  Pierwszy Sierpnia 1944
Ciekawy temat, wiec pozwole sobie wtracic swoje trzy grosze.

Zapominajac na chwile o ofiarach i zrownaniu Warszawy z ziemia mozna znalezc kilka pozytywnych efektow powstania. Pierwszym jest powstrzymanie marszu Armii Czerwonej na zachod. Wybuch powstania opoznil radziecka ofensywe o dobre 70 - 80 dni. Znaczy to mniej wiecej tyle, ze gdyby nie doszlo do powstania, ZSRR najprawdopodobniej by zdazylo zajac cale Niemcy, a nie tylko wschodnia czesc.
Mialoby to katastrofalne skutki dla powojennej Europy. Zaostrzenie konfliktu zimnowojennego byloby nieuniknione. Byc moze doszloby do kolejnej wojny, tym razem pomiedzy Aliantami z ZSRR. Dodatkowo, gdyby czerwoni dobrali sie do bogatej w surowce i zindustrializowanej Nadreni to coz....mogloby to powaznie opoznic rozpad Zwiazku.

Drugi pozytywny efekt: nie zostalismy kolejna republika Radziecka - nadal moglismy nazywac sie Polakami i mowic po polsku. Mielismy wlasne panstwo - co prawda z rzadem marionetkowym, ale prowadzace wlasna polityke gospodarcza czy zagraniczna. Cieszylismy sie znacznymi wolnosciami w porownaniu do np. Bialorusinow, czy Ukraincow, ktorzy wlasciwie nic nie mieli do powiedzenia w sprawie swojego kraju, gdyz on nie istnial.

Dla ciebie sebas ch.w.w.d.jeżeli skumasz fajfusie!!!!!!!!!!!!!!!!!



TO ma byc ten patriotyzm? Rece opadaja...

Cały świat nas ceni za upór.



Bzdury. Rzadko kto wie o powstaniu w Warszawie. Jest na swiecie tak samo znane, jak dla nas Powstanie Czerwcowe na Litwie (1941, przeciwko ZSRR)

Przez wieki Polska była tępiona, począwszy od zaborów, a skończywszy na komunizmie. To dzięki różnych powstaniom jeszcze istniejemy i z tego możemy być dumni.



Tak czytam Twoja wypowiedz drogi kolego i mam wrazenie, ze nalezysz do ludzi wychowanych na ksiazkach do historii uzywanych w polskich szkolach. Krotko mowiac - znasz tylko jedna wersje wydarzen i wierzysz, ze 'Polacy zawsze walczyli z przewazajacymi silami wroga'. Nie jest to Twoja wina - raczej systemu edukacji, ktory pozwala na roznego rodzaju 'biale klamstewka', byle tylko krzewic bezmyslny, bezkrytyczny patriotyzm.
Smutna prawda, ale Polacy maja duzo na sumieniu. Poczawszy od poczatkow panstwowosci, poprzez 'kolonizajce' kresow wschodnich, wojny kozackie, poczatki II RP (obozy koncentracyjne dla bolszewikow - smiertelnosc rzedu 90%), konczac na czasach powojennych (liczne pogromy, brutalna Akcja Wisla przeciwko Bojkom, Lemkom i Ukraincom)

Żaden inny kraj w Europie, nie ma takiej bogatej historii jak nasza Polska.



Stwierdzenie, ze Polska jest krajem o najbogatszej historii, podczas gdy mozna przytoczyc przyklady Grecji, Turcji albo Wloch i Niemiec (spadkobiercy Imperium Rzymskiego) zalatuje chorobliwym szowinizmem i nacjonalizmem. Albo brakiem wiedzy historycznej wykraczajacej poza Europe Srodkowo-Wschodnia.

"To nasz okręt wojenny "Orzeł" uciekł z okupowanego Tallina, bez uzbrojenia."

Gwoli scislosci, Estonia byla w tych czasach panstwem zupelnie wolnym i niezaleznym. Orzel byl internowany, co jest jak najbardziej zgodne z prawem miedzynarodowym. Gdyby wladze Tallina postapily inaczej, zlamalyby umowy miedzynarodowe dotyczace walki na morzu.
Wedlug mnie epizod z uczieczka Orla nie jest powodem do dumy, bo narazil Estonczykow na ogromne 'nieprzyjemnosci' ze strony ZSRR. Krotko mowiac - po ucieczce ORP Orzel ZSRR zakwestionowalo neutralnosc Estonii. Incydent z Orlem byl bezposrednia przyczyna inwazji radzieckiej na Estonie (nie oszukujmy sie, Czerwoni szukali jakiegos powodu do wojny juz od dluzszego czasu - i zostal im on dostarczony przez naszych podwodniakow)

jeśli rozmawiam ze starszymi ludźmi, co przeżyli wojnę, sami mi mówią, że nasza armia była najodważniejsza podczas działań II wojny światowej.



Bajki. Porzucajac wszystkie uprzedzenia, trzeba przyznac, ze najwiekszym bohaterstwem i najwieksza ofiara z zycia odznaczyla sie Armia Czerwona.

Dlaczego juz od ponad 60 lat mamy ciagle swietowac nasza narodowa porazke?



Tutaj nie chodzi o porazke czy zwyciestwo, bardziej o pewnego rodzaju 'romantyzm', gdy tysiace zwyklych, mlodych ludzi, takich jak Ty czy ja, zerwalo sie, zeby walczyc w (z gory) przegranej wojnie.

PS. Taka anegdota mi sie przypomniala. Jak zapewne wszyscy wiedza. W momencie wybuchu powstania Armia Czerwona zatrzymala sie na przeciwnym brzegu Wisly cierpliwie czekajac az powstancy sie wykrwawia.
Krotko po odzyskaniu pelnej suwerennosci, w 199-ktoryms roku postanowiono na ceremonie upamietniajaca Powstanie Warszawskie zaprosic przywodcow Niemiec i Rosji. Z Niemcami nie bylo wiekszego problemu (o dziwo!), ale kwestia zaproszenia przedstawicielstwa Rosji (w tym czasie byl to Jelcyn) wywolala mieszane opinie.
Jedni ludzie stanowczo sprzeciwiali sie zaproszeniu delegacji rosyjskiej.
Inni proponowali zapomniec o historycznych uprzedzeniach.
Jeszcze inni twierdzili ze Jelcyna nalezy zaprosic....ale dac mu lornetke, zeby mogl obserwowac cala ceremonie z przeciwnego brzegu Wisly.

  Ustroje pa?stwowe...
Ponieważ przeraża mnie to, co napisali niektórzy z was postanowiłem przytoczyć Wam (za portalem Justitia.pl) co na ten temat mówił Machiavelli(a mówił mądrze):

Dwa podstawowe ustroje to : republika i księstwo ( jednowładztwo ). Z tego podziału wynikają wszelkie inne. Twierdził, że są ustroje właściwe (monarchia, arystokracja, demokracja) i wynaturzone ( tyrania, oligarchia, anarchia). Złe ustroje powstają z dobrych.

Ustrój idealny powinien łączyć w sobie wszystkie ustroje dobre.

Machiavelli precyzuje cechy poszczególnych ustrojów politycznych. Potępia tyranię, która opiera się na rządach pozaprawnych. Monarchia (nie jako ustrój despotyczny ) jest lepsza niż demokracja, gdyż wiąże się z lepszą odpowiedzialnością za państwo. Dobrą cechą demokracji jest natomiast to, że lud angażuje się w sprawy państwowe.

Uważa, że na okres kryzysu niezbędna jest władza jednostki, która obdarzona dużą ilością władzy, potrafiłaby znaleźć wyjście z trudnej sytuacji. Dyktator nie oznacza tyrana. Kieruje się on zawsze nadrzędnym celem, którym nie jest ani władza, ani chęć osiągnięcia własnych korzyści. Co więcej jego działania w efekcie końcowym, mają doprowadzić do zniknięcia dyktatury.

Problem polega na tym,że dzisiaj jest w Polsce pewna osoba, która uważa,że jest aż tak źle, ze ona pewnie najchętniej przejęłaby pełnie władzy, by ten kraj naprawiać. Niestety wątpię by tę władzę chciala później oddać obywatelom. Zresztą w 1981 niejaki Jaruzelski też chciał ,,pomóc"naszym rodakom i ,,uchronić" ich przed inwazją wojsk radzieckich i całą tą ,,anarchią", ktora szerzyla sie w Polsce(czytaj: Solidarność)więc wprowadził stan wojenny. Tak właśnie z dyktyatury rodzi sie despotia,tyrania, więc za nim zaczniecie opowiadać bzdury na temat plusów dyktatury, to poczytajcie podręcznik do historii, choćby ten z podstawówki.

Naszemu krajowi nie jest potrzebna władza jednej partii, jednego człowieka, tylko mądre rządy reprezentantów narodu i aktywni obywatele. Państwo ma być dla obywateli, a nie odwrotnie. Ale na szczęście sa w Polsce partie i ludzie, którzy naprawdę mają na względzie dobro obywateli i zamiast wprowadzać dyktaturę, zawłaszczać władzę i represjonować obywateli i ingerowąć coraz bardziej w ich życie, myślą o tym jak tym obywatelom naprawdę pomagać i jak tych obywateli aktywizować. Ktoś może tych ludzi uważąć za sabotażystów, którzy przeszkadzają dobrej, kochanej władzy wprowadać nową, IV RP i nie pozwalają dobremu panu prezesowi przejąć pełni władzy by mógł zreformować ten kraj,ale pociesza mnie fakt,że jeszcze 20 lat temu sabotażystami byli czlonkowie Solidarniosci. No i rozsadzili PRL. Ja myślę, że wyszło nam to na dobre. Mam nadzieję, że teraz uniemożliwia tej władzy niszczenie tego kraju( a nawiasem mówiąc tej władzy bliżej do metod dyktatorskich z czasów PRL niż demokratycznych).

Przepraszam że tak sie szeroko się rozpisałem i pewnie czasem wnioski i sformułowania są za daleko idące,ale to mój pierwszy post i wiele rzeczy mnie razi, zwielu już nie potrafie kryć, zwłaszcza, kiedy ktoś wypowiada rzeczy, o których nie ma pojęcia. Pozdrawiam

  Prawa dziejowe
Zaraz, a to przypadkiem nie USA zaatakowały Irak?
Owszem - USA, ale wraz z Polską i Wielką Brytanią Nie jestem pewny co do innych krajów - czy zaatakowały w tym samym czasie, czy dopiero później wysłały swe wojskowe kontygenty.

Serbowie są bardzo przywiązani do Kosowa !
Tożto ich historyczne ziemie.
I o to Kosowo toczyli boje.

A jak Rosjanie byli przywiązani do Polszczy !
Widać mniej niż Polacy

Ale nic nie jest gorsze od perspektywy powystrzelania wszystkich Chińczyków
A czy ja mówię że to jedyna szansa Według mnie jedyną szansą jest znalezienie przez Tybetańczyków odpowiednio silnych sojuszników, którzy będą w stanie wymusić na Chińczykach oddanie Tybetańczykom ich ojczyzny - chociażby poprzez zastosowania całkowitego embarga na towary ChRL, nie lokowanie tam swego kapitału, czy wręcz całkowitej izolacji gospodarczej.

Armenia, Azerbejdżan
Pod koniec lat 80. XX wieku w obliczu zbliżającego się upadku ZSRR w Karabachu odżyły nadzieje na zjednoczenie z resztą Armenii. Chcąc je stłumić, azerskie władze formalnie zlikwidowały Nagorno-Karabachski Obwód Autonomiczny, ustanowiły jego blokadę ekonomiczną i przeprowadziły antyormiańskie pogromy w azerskich miastach, najbardziej krwawy w Sumgaicie. 10 grudnia 1991 władze Górskiego Karabachu przeprowadziły referendum, w którym przygniatająca większość mieszkańców opowiedziała się za niezależnością. Azerska armia wkroczyła na teren Karabachu i przy wsparciu, w tym przy użyciu sprzętu stacjonującej na jej terenie Armii Radzieckiej zdołała - w początkowym stadium działań zbrojnych - opanować znaczną cześć terytorium, jednak później została wyparta przez słabo uzbrojonych powstańców ormiańskich. Dziś Republika Górskiego Karabachu jest de facto niepodległym państwem posiadającym demokratycznie wybrany rząd, wolnorynkową gospodarkę i wszystkie niezbędne atrybuty suwerenności. Nie jest jednak uznawana przez żadne państwo na świecie, nawet przez Armenię.

Słowenia
25 czerwca 1991 r. - Słowenia i Chorwacja proklamowały niepodległość i wystąpienie z federacji. Początek drugiej jugosłowiańskiej wojny domowej. Doszło do walk armii jugosłowiańskiej (zdominowana przez Serbów) i serbskich ochotników z oddziałami słoweńskimi i chorwackimi. Walki serbsko–słoweńskie ustały po kilku dniach, serbsko-chorwackie toczyły się do końca roku. Zabitych zostało około 10 tysięcy ludzi. Narody byłej Jugosławii mordowały się wzajemnie, rozstrzeliwały jeńców, ludność cywilną i dokonywały czystek etnicznych.

Litwa
11 marca 1990 r. Litwa ogłosiła deklarację niepodległości, na co stanowczo zareagował Związek Radziecki wprowadzając na ulice Wilna czołgi. 13 stycznia 1991 nastąpił szturm rosyjski na wieżę telewizyjną. Sowieci zabili 15 bezbronnych cywilów a 700 zostało rannych.

Gruzja
26 maja 1991 roku prezydentem Gruzji wybrany został Zwiad Gamsachurdia, który został później obalony 22 grudnia przez pucz, przygotowany i przeprowadzony przez rosyjski Specnaz GRU. W marcu 1992 kolejnym prezydentem Gruzji został były radziecki minister spraw zagranicznych Eduard Szewardnadze. Gruzję ogarnęła wojna domowa, która zakończyła się zwycięstwem Szewardnadze.

Na dobrą sprawę także Polska, Czechy, Słowacja, Węgry
Kopalnia Wujek, Stan Wojenny, operacja Dunaj, Rewolucja 1956.

Rumunia
W grudniu 1989 Ceauşescu został obalony w wyniku krwawej rewolucji i - po krótkiej "rozprawie", z wyroku samozwańczego marionetkowego sądu wojskowego - rozstrzelany wraz z żoną.

Coś dużo tych wyjątków
Które, gdy przyjrzeć się im bliżej, znów aż takimi wyjątkami nie są.

  Polski statek zbombardowany i zatopiony przez Amerykanów
m/s JÓZEF CONRAD - smutna historia

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia 1972 roku, polską opinię publiczną głęboko poruszyło zbombardowanie i zatopienie polskiego drobnicowca m/s JÓZEF CONRAD.
Stało się to wczesnym rankiem 20 grudnia w wietnamskim porcie Hajfong. W czasie nalotu amerykańskich samolotów, bomby trafiły statek dwukrotnie: o godzinie 4.40 i około 5.00. Pierwsze dwie bomby, zrzucono przez myśliwiec bombardujący trafiły w cel. Wybuchł pożar. Załoga starała się nie dopuścić ognia do maszynowni i zbiorników paliwa, co groziłoby dodatkową eksplozją. Około godziny 5.00 kolejna bomba wybuchła tuż przy prawej burcie, woda zalała maszynownię Byli zabici i ranni wśród polskiej załogi...

Statek wypalił się i zatonął. Pierwsze pomocy rannym Polakom udzielano na nabrzeżu i stojącym obok radzieckim statku DWINOGORSK. JÓZEF CONRAD był jednostką PLO (Polskie Linie Oceaniczne), stojącą od miesięcy w Hajfongu, z powodu zaminowania portu przez Amerykanów.

JÓZEF CONRAD, zbudowany w Rijece (Jugosławia), wodowany w 1961, w tym samym roku wszedł do służby pod biało-czerwoną banderą. Przy 5752 BRT, 3080 NRT i 8646 DWT, oraz wymiarach 148,3 x 19 x 7,6 m, osiągał prędkość 16,5 węzłów. Napęd jego stanowił silnik spalinowy o mocy 5733 kW. Miał kabiny dla 12 pasażerów.



Spośród licznych prasowych artykułów polskiej prasy z lat 1972-73 na temat tragedii statku i jego załogi, przedstawiam poniżej niepodpisany tekst, jaki ukazał się w styczniu 1973 roku w miesięczniku MORZE:

"Józef Conrad" zbombardowany w Hajfongu

" Napływające informacje z Wietnamu wskazują, że całe terytorium Demokratycznej Republiki Wietnamu stało się przedmiotem
niszczycielskiego bombardowania z powietrza i morza. Obiektami tych terrorystycznych nalotów stały się miasta i gęsto zaludnione obszary wiejskie, a zwłaszcza stolica DRW Hanoi i główny port morski Hajfong. Są liczne ofiary wśród ludności cywilnej oraz olbrzymie straty materialne."

"Pirackie bomby amerykańskiego lotnictwa , zrzucone na Hajfong 20 grudnia ub. r., ugodziły znajdujący się w tym porcie polski statek handlowy - "Józef Conrad". W wyniku barbarzyńskiego ataku zginęli: trzeci oficer Stanisław Maliszewski, trzeci
mechanik Adam Kaczorowski i steward Kazimierz Giertler. Ponadto czterech członków załogi zostało rannych. Są to: elektryk Jan Chrościcki, lekarz Jerzy Turek, st. marynarz Marian Fudala i motorzysta Ryszard Rusinek. Skutkiem odniesionych poparzeń zmarł
w szpitalu st. marynarz Roman Dudek."

"Wskutek bombardowania statek m.s. "Józef Conrad" wypalił się i zatonął."

"Rząd PRL otoczył rodziny ofiar nalotu troskliwą opieką i zapewnił im pomoc materialna. Przedstawiciele władz wojewódzkich przekazali dla rodzin poległych osobiste kondolencje od E. Gierka, H. Jabłońskiego i P. Jaroszewicza. Ocalali członkowie załogi "Józefa Conrada" powrócili już do kraju."

"Akcja amerykańskiego lotnictwa, która spowodowała tragiczną śmierć czterech polskich marynarzy, może być zakwalifikowana tylko jako akt powietrznego piractwa, zasługującego na bezwzględne potępienie. Jest ona jaskrawym pogwałceniem powszechnie uznanego przez wszystkie państwa prawa międzynarodowego do swobodnej żeglugi i utrzymywania
handlowych stosunków z wszystkimi krajami."

Społeczeństwo polskie, głęboko oburzone nową eskalacją działań wojennych przeciw DRW, wyraża ostry protest i domaga się natychmiastowego przerwania bombardowań i wszelkich przejawów agresji przeciwko narodowi wietnamskiemu. Domaga się także podpisania przez rząd amerykański porozumienia o zaprzestaniu wojny i przywróceniu spokoju w Wietnamie."

Wrak statku podniesiony później został przez Polskie Ratownictwo Okrętowe i sprzedany na złom.

Poległych marynarzy odznaczono pośmiertnie Krzyżami Kawalerskimi Orderu Odrodzenia Polski i wysokimi odznaczeniami wietnamskimi.

graptolite.net

  obcokrajowcy w Werhmachcie i SS
To, że Kowalski łamie prawo nie oznacza że Nowak też może.


Znowu te marzenia o przyzwoitych politykach.
Co ma komunistyczny dyktator z Kambodży do polskich polityków?


Pol Pot był kryształowo uczciwy. Obiecał coś i tylko to realizował. żadnych odchyleń, żadnych kompromisów.
Był to twój ideał polityka. Był w tym dokładnie taki sam jak polscy politycy (których uczciwość jest i tak wątpliwa)
Niby czemu (powody obiektywne proszę, nie żadne pieprzenie o przyzwoitości) Polska nie mogłaby się przyłączyć do III Rzeszy?
Coś stracilibyśmy więcej niż przy ,,trzymaniu sie honoru"? Nie. Mogliśmy tylko zyskać szybsze wykończenie Rosji.
Czyli konsekwencja czego?


Jakie jest godło ZSRR?
W 1941 roku przygraniczne lotniska po stronie radzieckiej były zatłoczone nieprawdopodobnie. Spadochrony zwożono do lasu w pobliże lotnisk. Koncentrowano korpusy zmechanizowane (spróbuj znaleźćw miarę dokładną mapę z położeniem wojsk radzieckich i niemieckich 22 czerwca 1944 r. zobaczysz ogromne koncentracje wojsk po obu stronach z tym, że ustawione naprzeciw najsłabiej bronionych odcinków). Największy stacjonarny szpital dla całego frontu był położony w Brześciu Litewskim parę kilometrów od granicy. Itd.
Co się miało stać?
I tak wracamy do tematu. Europejczycy obserwowali co się dzieje na froncie wschodnim w kolejnych latach. Nikt nie wiedział czy alianci wyzwolą. Po prostu rozumieli, że np. taki naród francuski nie przeżyje pod opieką Sojuza. Francuzi są nieprzyzwyczajeni mieszkać w malych pudełkach, żreć korę z drzew i podcierać się gazetą. Ochotnicy zgłaszali się przez cały okres wojny, nawet w 1945 roku gdy już wszyscy czekali końca. Pod wieloma względami byli bardziej przenikliwi niż zachodni przywódcy.
a laniem wody o problemach gospodarczych ZSRR


Jednak spałeś na lekcjach o komuniźmie.
Właśnie przez ten system gospodarczy państwa komunistyczne nie mogą przeżyć obok kapitalistycznych. Ludność porównuje i głosuje nogami. Państwa komunistyczne mogą prześcignąć państwa normalne w kilku-kilkunastu dziedzinach- np. produkcja czołgów. Ale cała reszta jest do bani. Dlatego ZSRR musiał, jak UE ,,ciągle się rozszerzać" albo upaść.
kiedyś ZSRR liczył o jedną rupublikę więcej niż przy końcu. Była to republika Karelo-fińska. Zlikwidowano ją gdy się okazało, że cała ludność zwiała do pobliskiej Finlandii.
nie udowadniasz, że Armia Czerwona nie była w stanie dalej ruszyć na Zachód.


Oczywiście, że mogła. Na tej samej zasadzie, że Japonia mogła zaatakować USA. W 1941 roku była potęgą zdolną wygrać, ale nie w 1945. A dlaczego nie:
-jak wspomniałem ostatni nabór trwał w woju przez 10 lat. Jaki pośrednio wniosek możemy wyciągnąć o sytuacji demograficznej ZSRR?
-brak marynarki wojennej
-brak lotnictwa strategicznego
-bomba atomowa w rękach imperialistów
-łupem rozwalone niemieckie fabryki i głodująca ludność
Po wojnie ZSRR został kolosem na glinianych nogach. Nie był w stanie wyżywić własnych obywateli ani prześcignąć Zachodu. Co gorsza Zachód też się nauczył. Trudności demograficzne będące skutkiem wojny trapią Rosję do dzisiaj.

[ Dodano: Wto 10 Lut, 2009 ]
Chodziło oczywiście o odszukanie mapy z 22 czerwca 1941 roku

  5-krotna podwyżka cen gazu na Ukrainie
SSSGGG

Przy innych tematach umiesz jakoś zachować dystans do propagandy komunistycznej a przy tym Ci jakoś nie wychodzi.

ZSRR była jednoznacznie rosyjskim i rusyfikującym państwem. To że nazywała się jakimś tam związkiem, jakichś tam republik to listek figowy dal całej sytuacji.
Prosty, bliski ciału przykład - wszystkich sportowców ZSRR nazywano rosjanami, bez względu na to z jakiej republiki pochodzili.
Języki narodowe były wyciskane z całą stanowczością z życia publicznego, kulturalnego, ze szkół, itd.

To, ze wśród komunistów byli przedstawiciele innych narodowści, nie zmienia postaci rzeczy, że musieli oni przdtem przejść "metamorfozę" i zrusyfikować się, cokolwiek by to miało oznaczać. Przykład: trudno mi jakoś nazwać Polakiem Dzierżyńskiego. Chociaż niektórzy mówią, że taką organizację jak CzK mógł storzyć tylko polski szlachcic.
Myślę, że dobrym przykładam, chociaż rzecz miała miejsce parę wieków wcześniej, są Janczarzy. Też byli z pochodzenia Ukraińcami, Polakami, itp. I to w 100%. Nie należy jednak podejrzewać ich o walkę o sprawę Rzeczpospolitej Obojga Narodów czy Ukrainy (Kozaczyzny).

Jako ciekawostke podam, ze podczas XX zjazdu KPZR (chyba ze mowisz o jakiejs innej partii) Stalin nie zyl od trzech lat



Święta racja! Źle się wyraziłem. Na tym (XX) zjeździe Chruszczow opowiedzsiał o planach deportacji Ukraińców, które były przygotowane jeszcze za (przez?) Stalina.

W jednym roku brali sie za Ukraine, w nastepnym za Gruzje, jeszcze w nastepnym za "kosmopolitycznych" Zydow



Czy mógłbyś podać lata (rok, albo chociaż miesiąc) kiedy machina ZSRR zabrała się za Rosjan (nie mówię o arystokracji, intelektualistów, itp.)?

Kolejna ciekawostka niech bedzie fakt ze pojecie "ludobojstwo" jest terminem prawniczym i to dosc dokladnym



Zacytuję część swojego poprzedniego postu:
... międzynarodowa komisja prawników 1989 roku oficjalnie uznała "Holodomor" (międzynarodowa nazwa) aktem genocydu narodu ukraińskiego.



Jako kolejna ciekawostke podam ze w sklad ZSRR wchodzilo oprocz Rosji jeszcze 14 republik. A samo panstwo ZSRR zostalo w 1922 r. zalozone przez bolszewickie Rosje, Ukraine, Bialorus i Zakaukazie



O mały włos, gdyby nie Cud Nad Wisłą, ZSRR tworzyłaby również Polska Republika Radziecka (rząd w Białymstoku już był).

Owszem, glowne kierownictwo zasiadalo w Moskwie, a na "miesta" kierowano swoich zaufalych emisarjuszy, ale robote odwalali dzialacze lokalni zgodnie z odgornymi wytycznymi



To że w UB, SB, ORMO, itp. służyli Polacy nie oznacza, że na cały naród polsi spada odpowiedzialność za zbrodnie PRL-u w Polsce. Podobnie jak na Ukrainie system ten był w Polsce nasadzony przez Rosję, pod wcileniem ZSRR, przez nią "wychowany" i utrzymywany przy życiu.

Jeżeli chodzi o moje uprzedzenia co do Rosji - to nie wydaje mi się, jeżeli nawt są, że przesłaniają mi realne spojrzenie na sprawy. Tego, że ZSRR był kolejnym wcieleniem imperializmu rosyjsiego nie wymyśliłem ja, tylko badacze-historycy i każdy, kto ma jakieś pojęcie o tych czasach, jest w stanie to dostrzec gołym okiem.
O tym, ze obecna Rosja jest nie tylko prawnym następcą ZSRR nie chce mi się już pisać, bo i pod względem prawnym i logicznym jest to oczywiste.